Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM – plusik za aktywność

Gdyby Ford Ka+ Active był uczniem, często dostawałby plusy za aktywność. W końcu o to chodzi we wszelkiego rodzaju podwyższonych samochodach.

Zapomnijcie o poprzednich Fordach Ka. Pierwsza generacja tego auta przypomina nieudany eksperyment medyczny, a druga zawsze pozostawała w cieniu Fiata 500, z którym miała wspólną płytę podłogową. Przy trzecim podejściu wreszcie Ford zrobił coś, co może wyjść na dobre – awansował Ka do wyższej ligi i nadał mu nową tożsamość. Pomoc nadeszła ze wschodu, bowiem nowe Ka+ to nic innego, jak dostosowany do europejskich norm model Figo produkowany w Indiach.

Ten fakt nie powinien zrażać nikogo do Ka+, wręcz przeciwnie. Auto bazuje na Fieście poprzedniej generacji, więc korzysta ze sprawdzonych rozwiązań technicznych. Nie ma tu skomplikowanych układów zawieszenia – kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu nie powinny przysparzać problemów. Auto można mieć z silnikami wolnossącymi 1.2 o mocach 70 lub 85 KM, albo z dieslem 1.5 TDCi 95 KM. W przypadku odmiany Active jednostka napędowa jest z góry narzucona, ale silnik 1.2 85 KM to moim zdaniem optymalny wybór.

DSC 1073 1024x683 Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność
Lakier Canyon Ridge. Po polsku to kolor ciemnorudy lub miedziany.

Inna liga

Mimo, że Fiesta i Ka+ reprezentują segment B, mają skrajnie różny charakter. Jak dowodzą testy, Fiesta mk VII to obecnie czołówka segmentu i auto, którego główną zaletą jest wszechstronność, bogactwo wyboru opcji i nowoczesne technologie. Tymczasem Ka+ to auto mniejsze, budżetowe i umiejscowione pomiędzy segmentami A i B. Jego rywalami są takie auta jak Fiat Panda, Dacia Sandero czy Suzuki Baleno.

Małego Forda w wersji standardowej moglibyście nie zauważyć nawet gdyby przejechał wam po stopach na parkingu. Dokładniej mówiąc nie wyróżnia się niczym na tle szarej masy aut poruszających się po polskich miastach. Inaczej ma się sprawa wersji Active, której plastikowe osłony, 15-calowe alufelgi i podwyższone nadwozie mogą wzbudzić pewne zainteresowanie. Warunek jest jeden – jakiś rzucający się w oczy lakier, tak jak prezentowany Canyon Ridge.

DSC 1094 1024x683 Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność
Mieliśmy już 500+, mieszkanie+, więc naturalnie Ka+ nie może dziwić. Ot, taka moda.

Wnętrze Forda Ka+ nie przypomina samochodu budżetowego. Jasne, że materiały nie powalają, ale znam znacznie droższe auta, gdzie poczucie tanizny jest większe. W Fordzie zarówno kierowca, jak i pasażerowie będą się czuli dobrze, pod warunkiem, że nie są zbyt wysocy. Z tyłu ilość przestrzeni jest zaledwie poprawna, podobnie jak 270-litrowy bagażnik. Baleno i Sandero oferują znacznie więcej z tyłu, za to Ka+ Active ma kontrargument – gumową podłogę w bagażniku. Dzięki niej kufer nie boi się wszelkiego rodzaju problematycznych towarów, a to podkreśla wszechstronność.


Rozwiewanie wątpliwości

Obsługa przyrządów wydaje się odrobinę dziwna. Wlew paliwa otwierany cięgnem po lewej stronie fotela kierowcy, co przywodzi na myśl auta koreańskie i japońskie. Sterowanie wycieraczkami przywodzi za to na myśl soczyste przekleństwa, bo tylną wycieraczkę uruchamia się pociągając dźwignię do siebie. Do spryskania szyby przedniej jest za to przycisk na szczycie manetki. Spróbujcie się nie pomylić.

Obawiałem się też o tą legendarną zwinność i wrażliwość Fordów na ruchy kierownicą. W porównaniu do Fiesty układ kierowniczy jest nieco otępiony, ale umówmy się – to wciąż lepiej niż rynkowi rywale. Auto ma podsterowną naturę, choć w codziennym użytkowaniu nigdy tego nie czuć. Dopiero po wrzuceniu silnika na wyższe obroty i wykonaniu kilku nienaturalnie ostrych manewrów można to stwierdzić. Zawieszenie jest wyższe o 30 mm niż w standardowym Ka+ i niestety jest też twardsze. Auto wyraźnie nie lubi poprzecznych nierówności, na których słychać nieprzyjemne dźwięki.

DSC 1120 1024x683 Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność
Wnętrze małego Forda miło zaskakuje jakością wykonania. Do poprawki ergonomia.


Na miasto i na zimę

A propos silnika, jednostka 1.2 ma tylko 107 Nm, więc wykrzesanie z niej wigoru to zadanie dla MacGyvera. Wystarczy do codziennych kursów na zakupy, ale w trasie silnik ten nie jedzie i do tego wciąga paliwo w tempie 7-7,5 l/100 km. Jest to po części wina ciasno zestopniowanej skrzyni 5-biegowej, pomyślanej typowo do miasta. Na trasie obroty utrzymują się w nietypowo wysokich partiach na skali obrotomierza. Mimo to hałas nie jest problemem, bo silnik pracuje bardzo cicho i cechuje się wysoką kulturą pracy. Jak na 3-cylindrowca to spory komplement, ale Ford już udowodnił przy jednostkach 1.0 Ecoboost, że potrafi to zrobić.

W całej idei Forda Ka+ Active z tym silnikiem znalazłem pewien ukryty sens, a jest nim nasza kochana “Pani Zima”. Tak, wyposażony w podwyższone zawieszenie, podgrzewaną przednią szybę i dobre opony Ford to urodzony pogromca chłodu. O tej porze roku zazwyczaj jeździmy wolniej i spokojniej, często w śniegowo-solnej brei. Do jakichś szaleństw brakuje w Ka+ napędu na wszystkie koła (Fiesta Active też go nie ma), ale przód w Fordzie hamowany przez kontrolę trakcji i ESP także jest posłuszny i przyjazny. Przy zimowej, spokojnej jeździe i delikatnym operowaniu gazem Ka+ Active pali średnio 6,2 l /100 km, co jest wynikiem akceptowalnym.


Eksploracja cennika

Lista wyposażenia opcjonalnego Forda nie jest zbyt imponująca, a wersja Active (od 56 350 zł) jeszcze ją zawęża. Ma już w standardzie kierownicę obszytą skórą, klimatyzację automatyczną, system multimedialny z mp3 i Bluetooth i tempomat, więc do dokupienia pozostaje pakiet Winter (podgrzewane fotele i podgrzewana przednia szyba) za 1000 zł i pakiet Technology (bezkluczykowy start, automatyczne wycieraczki i światła, samościemniające się lusterko wsteczne) za 1800 zł. Dodając jeszcze lakier za 1600 zł i przyciemniane szyby za 500 zł mamy dokładną konfigurację auta testowego w cenie 61 250 zł.

DSC 1105 1024x683 Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność
Automatyczną klimę klient otrzymuje w standardzie wersji Active. Podgrzewane siedzenia – tylko w pakiecie.


Sytuacja rynkowa

Czy to dużo? Za Dacię Sandero Stepway zapłacicie nieco ponad 51 tys. ale nie będzie miała na pokładzie aż tylu elementów. Suzuki Baleno jest nieco większe, ale po doposażeniu wyjdzie drożej i pozbawione jest pakietu stylizacyjnego. Blado wypada Fiat Panda City Cross, który jest znacznie mniejszy od Forda, a startuje od podobnej ceny.

Oprócz plusika za aktywność dopisuję plusik za rozsądek. Mały Ford nie ujmuje ponadprzeciętnym charakterem jak bratnia Fiesta. Nie wywołuje też sensacji w okolicach żołądka za sprawą swojej stylizacji lub jazdy. Powoduje za to przyjemne poczucie, że to dobrze ulokowane pieniądze. Za sprawą wyższego zawieszenia jest bardziej uniwersalnym narzędziem do miasta, a na liście wyposażenia znajduje się niemal wszystko co potrzebne. Na minus nieco mały bagażnik i ergonomia wnętrza do poprawki. W mieście to koniec minusów, ale do jazdy po trasie auto ma zbyt niski moment obrotowy i kompletnie niedostosowaną skrzynię biegów. W mieście, gdzie jest dużo kolein, krawężników, a w zimę także śniegu, Ka+ Active naprawdę daje radę. Prezentuje rzeczywiście coś ekstra w stosunku do standardowego Ka+ oraz konkurencji rynkowej.

Bartłomiej Puchała
fot. autor

Wygląd:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (6 / 10)
Wnętrze:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (8 / 10)
Silnik:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (5 / 10)
Skrzynia:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (5 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (4 / 10)
Jazda:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (7 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (7 / 10)
Komfort:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (7 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (8 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (9 / 10)
Ogółem:%name Test: Ford Ka+ Active 1.2 85 KM   plusik za aktywność (66/100)

Dane techniczne

Silnik: benzynowy R4, 16 zaw.
Pojemność silnika: 1194 ccm
Moc: 85 KM przy 6300 obr./min
Moment obr.: 107 Nm przy 4250 obr./min
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 13,5 s
V-max: około 169 km/h
Zbiornik paliwa: 42 litry
Cena: od 56 350 zł (testowany: 61 250 zł)

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.