Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM – wszechświat w aucie

Mając na utrzymaniu dużą rodzinę, problemy mnożą się z minuty na minutę. Warto wówczas mieć przynajmniej odprężający samochód, który uspokoi i załagodzi nerwy wciąż zajętego rodzica. Na przykład Forda Galaxy, który zachwyca nie tylko swoją pojemnością…

 

Moja dotychczasowa rodzina nigdy nie była liczna. Mieszkając w miasteczku, gdzie wszędzie można było dojść na piechotę samochód nie był najważniejszy. Zawsze wystarczał mały kompakt, który w razie potrzeby robił się dostawczakiem, a na co dzień nie sprawiał problemów w eksploatacji. Taki obrót sprawy zawsze mi odpowiadał, więc dziwiłem się tacie, który ciągle marzył o minivanie. Co on tam będzie woził? Swoich planów jeszcze nie zrealizował, aczkolwiek po teście Galaxy chyba zaczynam go rozumieć. Mimo, że do założenia swojej własnej rodziny mam jeszcze kawałek…

Czy w takim razie jestem nieodpowiedni do takiego samochodu? Stereotypowo sądziłem, że Ford Galaxy będzie za dużym, brzydkim autem, które w żaden sposób mnie nie zaciekawi. Jakże wielkie zdziwienie spotkało mnie już po kilkunastokilometrowej przejażdżce. Wszystkich skojarzeń jednak nie udało mi się pozbyć.

Auto jest ogromne i widać to już przy podejściu do samochodu. Oczywiście Galaxy nie można nazwać minivanem, bo to prawowity van. Prawie 4,9 metra długości oraz okolice 2 metrów szerokości mówią same za siebie. Z relingami na pięknych 19-calowych felgach auto sięga prawie 1,8 metra. Na szczęście sylwetka samochodu nie przypomina wielkiego pudła, a wszystko to za sprawą smukłego nadwozia z lekką lotką, przyciemnionymi tylnymi szybami oraz gładko wschodzącą linią od przedniego zderzaka przez maskę do samego dachu.

 

galaxy3 Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie

 

W nadwoziu wyróżnia się też wielki fordowski grill, ledowe reflektory zarówno przednie (w niektórych momentach świecą na niebiesko i oczywiście mają funkcję automatycznych „długich”), jak i tylne, a także kilka chromowanych listew i klamek. Zwróćcie uwagę na czarne nakładki na klapie bagażnika, niby detal, a pomaga w wizualnym odbiorze samochodu. Przy dłuższym spojrzeniu na auto, oprócz 5-drzwiowego nadwozia zobaczymy, że tylne drzwi są standardowe. Mimo, że otwierają się prawie do kąta prostego, dużo wygodniejszym i mniej inwazyjnym rozwiązaniem byłyby drzwi przesuwne (przynajmniej z jednej strony).

Jeśli już wejdzie się do środka Galaxy to można poczuć wspomniany wszechświat. Kosmos na dwojaki sposób, ponieważ po pierwsze w aucie naprawdę może podróżować siedem osób w niezłym otoczeniu trzystrefowej klimatyzacji automatycznej. Każdy pasażer ma swój oddzielny fotel, który składa się automatycznie (nawet te z ostatniego rzędu) i oferuje sporo miejsca w niezłym komforcie podróżowania (ta ostatnia dwójka nie może być jednak wyższa niż 1,7 m, bo będzie miała problem z własnymi kolanami). W vanach istotna jest również pojemność bagażnika, która w tym przypadku wynosi odpowiednio 300 litrów (7 siedzeń), 1206 (5 siedzeń) i oszałamiające 2339 litrów przy 2 fotelach. Warto podkreślić, że podłoga po złożeniu foteli jest płaska, a ładowność to ponad 900 kilogramów. Testowany egzemplarz posiadał automatycznie otwieraną klapę bagażnika, która reagowała na gesty nogą. Jeden minus kufra – nie ma gdzie schować rolety.

Drugi aspekt kosmosu to wyposażenie naszego testowego egzemplarza (Titanium). Fakt, że jeśli spojrzymy na cenę auta (ponad 238 tys. złotych) to wszystko stanie się jasne. Nadal to jednak spora niespodzianka w vanie ujrzeć podgrzewaną kierownicę i  fotele (z opcjonalną funkcją masażu), kamerę cofania (również z przodu) z czujnikami parkowania, czy wspomnianą kilkustrefową klimatyzację (bardzo wydajna). Opcjonalne dodatki w Galaxy to panoramiczny dach (z elektronicznie sterowaną roletą i szyberdachem) oraz wiele fordowskich rozwiązań – podgrzewanie przedniej szyby, system MyKey, multimedialny Sync2, czy automatyczne parkowanie tego wielkiego auta. O multimedialnym kombajnie Forda pisałem już nieraz i niestety dalej jego ergonomia nie jest intuicyjna, aczkolwiek podstawowe przyciski przeniesiono na konsolę centralną lub kierownicę co ułatwia obsługę. Za dobre audio odpowiada tutaj Sony.

 

galaxy13 Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie

 

Za „kółkiem” skrywa się drugi wyświetlacz, który służy za zegary oraz komputer pokładowy auta. To w nim znajdziemy wszystkich asystentów jazdy (aktywny tempomat, asystent pasa ruchu, ciśnienie w oponach, aktywne hamowanie, czuwanie nad zmęczeniem kierowcy i wiele innych). Możemy tam nawet sprawdzić podział mocy napędu AWD, bo w taki było wyposażone Galaxy. Nawiasem mówiąc to Haldex piątej generacji, który wspomaga samochód w cięższych warunkach, aczkolwiek na co dzień nie czuć jego zbytniej ingerencji.

Za pomocą przycisków na kierownicy, można zmienić również sztywność zawieszenia tego wielkiego Forda. O ile nie przepadam za wszelkimi trybami jazdy w nowych autach (zazwyczaj nie czuć różnicy, więc po co przepłacać) tak w tym przypadku jest to uzasadnione. Otóż Galaxy może być w opcji sportowej, normalnej i komfortowej. Po kilkusetkilometrowej trasie mogę powiedzieć, że do spokojnego podróżowania całą rodziną przyda się tryb komfortowy, który śmiało wybiera nierówności z drogi i przyjemnie buja całym autem. Gdy jednak jedziemy w pojedynkę warto aktywować tryb sportowy, który powoduje usztywnienie zawieszenia oraz układu kierowniczego, który jak wiemy od lat – w Fordzie jest idealny. Galaxy to nie sportowiec, ale można nim śmiało w tym trybie szybciej wejść w zakręt (ale raz czy dwa, nie non stop!).

Sportowo może być również ustawiony sześciobiegowy automat Powershift, który dzielnie współpracuje z 4×4 oraz silnikiem samochodu. W trybie S trzyma on po prostu wyższe obroty silnika i przeciąga włączenie kolejnych biegów. Nie do końca polubiłem jego pracę, ponieważ zwykłe nastawy automatycznej skrzyni biegów w zupełności spełniały moje wymagania. Skrzynia pracowała szybko i elastycznie, a w razie nagłej potrzeby za pomocą łopatek przy kierownicy mogłem łatwo zredukować biegi.

Wspomniany silnik to dwulitrowy turbodiesel o mocy 180 KM, który również pojawił się w ostatnio testowanym przez nas S-Maxie. O ile w tamtym, mniejszym samochodzie spisywał się wartko i dzielnie, tak w Galaxy czasem zawodzi. Wiem, że prawie 1,8 tony masy auta ciężko wprowadzić w jakąkolwiek dynamikę, ale wyprzedzając ciężarówki poza miastem trzeba mieć na uwadze problemy z rozpędzaniem. Przy spokojnej jeździe osiągi auta w zupełności większości klientów na pewno wystarczą (208 km/h i 9,7 sekundy) lecz dla mnie auto czasem jest zbyt ospałe i mułowate. Może to być wina momentu obrotowego który swoje maksimum osiąga tylko od 2000 RPM do 2500 RPM.

 

galaxy16 Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie

 

W zamian jednak zaskakuje podczas tankowania. W trasie ten dieselek jest w stanie zadowolić się jedynie 7 litrami ON na 100 kilometrów. W mieście ta wartość niestety szybko rośnie, nawet do 11 litrów na 100 kilometrów. Mimo to, dzięki uśrednionemu spalania do poziomu 9 litrów bak samochodu wystarczy nawet na 800-900 kilometrowe trasy. Całkiem nieźle jak na takiego „busa”.

A jak jeździ się Fordem Galaxy? Całkiem dobrze i dużo prościej, niż można by sądzić na samym początku. Jedynym problemem dla tego vana może być miasto, ciasne ulice i parkingi. Nawet mimo asystentów parkowania i czujników spora średnica zawracania mocno utrudnia manewrowanie samochodem. W trasie, a nawet na drogach szybkiego ruchu Galaxy to pożeracz kilometrów, który naprawdę dzielnie zniesie wymagania najmniejszych pasażerów.

Dlatego też wszechświat na Ziemi znajdziecie właśnie w Fordzie Galaxy. Mimo, że prawie ćwierć miliona za Forda to kwota nie do zaakceptowania, to Galaxy można mieć już za 100 tys. mniej, więc nawet wybredny klient znajdzie wersję dla siebie. Każda ma ogrom miejsca w środku i dość atrakcyjne nadwozie, co nie jest tak do końca standardem u konkurencji!

 

Konrad Stopa

Fot: Krzysztof Kunzek

 

Wygląd:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (7 / 10)
Wnętrze:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (7 / 10)
Silnik:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (6 / 10)
Skrzynia:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (8 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (6 / 10)
Jazda:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (7 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (8 / 10)
Komfort:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (8 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (9 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (4 / 10)
Ogółem:%name Test: Ford Galaxy 2.0 TDCI 180 KM   wszechświat w aucie (72/100)

 

 

Dane Techniczne:

Silnik: R4
Pojemność: 1997 cm3
Moc: 180 KM/3500 obr./min.
Moment: 400 Nm/2000-2500 obr./min.
Skrzynia biegów: Automatyczna, sześciobiegowa
0-100 km/h: 9.7 s
Prędkość max.: 208 km/h
Masa: 1766 kg
Cena: 238000 PLN

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: