Ewolucja modelu Duster jest naprawdę zaskakująca. Trzecia generacja modelu jest wyraźnie lepsza od drugiej. Od pierwowzoru zaś dzieli ją przepaść.
Dawne czasy
Pamiętam test pierwszej generacji modelu Duster. Model nie przemawiał do mnie wyglądem, użytymi we wnętrzu materiałami, projektem deski rozdzielczej, spasowaniem elementów, a nawet wyposażeniem. Był samochodem do bólu topornym. W tej jego toporności był sens. Duży prześwit, proste w czyszczeniu wnętrze czy czarne zderzaki sprawiały, że model idealnie pasował dla ludzi korzystających z nieutwardzonych dróg. Sprzątanie wnętrza po dzieciach nie stanowiło problemu – materiały były odporne na zarysowania (duża ilość taniego plastiku), a ewentualne drobne przycierki parkingowe, które pojawiały się najczęściej podczas wizyt w centrach handlowych nie raziły w oczy. Do tego ta cena. Duster patrząc na to co oferował, zmiótł konkurencje.
Druga generacja była już bardziej „cywilizowana”. Wizerunek topornego auta trochę zniknął. Pomimo tego, że o Dusterze w dalszym ciągu mówiliśmy w kontekście auta budżetowego, to jego skok jakościowy był zauważalny. Nadal nie można było mówić o świetnych materiałach, ciekawej desce rozdzielczej czy nowoczesnych elementach wyposażenia. Jednak wiele elementów poprawiono. Przy tym wszystkim w dalszym ciągu mieliśmy solidne auto z dużym prześwitem, sporą przestrzeniom wewnątrz oraz stosunkowo niską ceną.
Współczesność
Cofnijmy się w czasie zaledwie o trzy lata. Mamy 2023 rok. Dacia prezentuje kolejną generację swojego bestsellera. Samochód wygląda dojrzale. Model ten tylko bryłom przypomina wcześniejsze generacje. Pozostawiono duży prześwit. Pozostawiono sporą przestrzeń. Inżynierowie postawili na tanie w eksploatacji, proste silniki benzynowe. Model jest dojrzały i nowoczesny. Pod względem wyglądu i wyposażenia nie odstępuje swojej konkurencji. Do tego mamy rozsądną cenę. Dacia Duster III z miejsca trafia do czołówki najchętniej wybieranych modeli w Polsce. W strukturach Dacii ustępuje miejsca wyłącznie znacznie tańszemu modelowi – Sandero.


Duster w nowym wcieleniu zwyczajnie mnie zaciekawił. Testowanie kolejnej generacji jest nie tylko zamknięciem pętli pod tytułem Duster (testowałem dotychczas każdą generację). Jest też moim zamknięcie całej marki. Duster jest ostatnim modelem marki, który został mi do testów. W przeciągu ostatnich 2 lat przetestowałem wszystkie spalinowe modele tego producenta. Było Sandero, był Jogger i był także Bigster. Teraz przyszedł czas na Dustera. Pod maską testowanego modelu znalazł się silnik hybrydowy o pojemności 1,8 litra.
Jaki jest każdy widzi
Nie da się jednoznacznie określić czy samochód jest ładny, czy nie. Dla mnie Dacia z modelem Duster nie odstaje od innych współczesnych samochodów, które potrafią być droższe. Model opiera się na detalach, po których rozpoznajemy Dacie. Osoby, które uważnie przeczytały test modelu Bigster, bez trudu znajdą podobieństwa pomiędzy modelami. Duster jest bardziej zwarty. Jest krótszy i jest też wyraźnie niższy. Rozstaw osi jest o 4,5 cm większy z modelu Bigster. Przód i tył obu modelu są w zasadzie bliźniacze. Gdyby nie zauważalnie dłuższa linia boczna trudno byłoby znaleźć różnice pomiędzy autami.

Analogiczną sytuacje znajdzie we wnętrzu. Deska rozdzielcza jest bliźniacza dla obu modeli. Mamy więc prosty w obsłudze a przy tym przyjemny w obsłudze projekt, który oparty jest na dużej ilości twardego plastiku. Całość jest dobrze spasowana i wygląda solidnie.
Blaski i cienie jednostki napędowej
Przeciwnicy LPG (którą notabene można dostać w Dacii jako element fabryczny) powinni zainteresować się jednostką hybrydową o pojemności 1,8 litra. To silnik, który miałem również dostępny podczas testu modelu Bigster. W mniejszym Dusterze, dysponuje on dokładnie taką samą mocą – 155 KM. Pomimo wyraźnie niższej masy własnej, różnicy w przyspieszeniu od 0 do 100 km/h w ogóle nie czuć. Dacia bardzo chętnie nabiera prędkości, a biegi zmieniane są płynnie. Niestety płynna praca skrzyni nie jest stałą. Ta potrafi nieco się zgubić. Zauważyłem to podczas konieczności wytracania prędkości po której nastąpiło dynamiczne przyspieszenie – włączenie się do ruchu na autostradzie. Sama skrzynia zbudowana jest z 4 biegów plus dwóch dodatkowych przypisanych do silnika elektrycznego. Samo auto przez bardzo długi czas potrafi poruszać się zeroemisyjnie. Ma to odzwierciedlenie w spalaniu. Średnie podczas testu wyniosło 4,3 litra na 100 kilometrów. Bardzo dynamiczna jazda niewiele zmienia w spalaniu. Stosując agresywny tryb jazdy – z przyspieszaniem i hamowanie (od świateł do świateł), ignorując każde dostępne zasady jazdy ekonomicznej średnie spalanie nie przekroczyło 6 litrów na 100 kilometrów.


O przeniesieniu napędu mógłbym wypowiadać się w samym superlatywach. Jedyną rysą na całości jest skrzynia. Ta wymaga dopracowania. Co więcej, mam wrażenie, że w zależności od modelu – w każdym pracuje inaczej.
Wrażenia z jazdy
Nowy Duster mocno urósł względem poprzednika. Chociaż wiele osób klasyfikuje go, jako SUV klasy B, to bez problemu dałbym go o pół segmentu wyżej – B+. Model oferuje sporo miejsca z przodu jak i z tyłu. Wysoko poprowadzona linia dachu spodoba się rosłym pasażerom. Kanciasta bryła nadwozia sprawia, że bagażnik ma regularny kształt. W zależności od wersji może on mieć od 347 litrów nawet do 517 litrów. W testowanej wersji dysponowaliśmy kufrem o pojemności 430 litrów. Wynik ten plasuje auto w czołówce segmentu. Można rzec nawet więcej – jest to wynik o 30 litrów lepszy niż udało się osiągnąć w kompaktowym Fiacie Bravo (2008-2014). W Dacii zyskujemy dodatkowo podwójną podłogę oraz przydatne gniazdo do ładowania.


Oprócz zauważalnych zmian wizualnych i jakościowych, sporo zmian zaszło także w prowadzeniu auta. Poprzedni Duster był samochodem bardzo miękkim i mało przewidywalnym. Przeszkadzało mi silne wspomaganie kierownicy i niezadowalające trzymanie się drogi. W obecnej generacji wyeliminowano bolączki o których piszę wyżej. Samochód jest wyraźnie twardszy – przy czym w dalszym ciągu wydaje się komfortowy. Może zawieszenie nie jest idealne, samochód w dalszym ciągu średnio wybiera nierówności i koleiny, ale uznaję to za dobry kompromis. Siła wspomagania ma odpowiednią moc, dzięki temu lepiej wyczuć co się dzieje z przednią osią. Przy tym wszystkim Duster całkiem dobrze trzyma się drogi. Wraz ze wzrostem prędkości Duster staje się coraz mniej przyjemny w prowadzeniu. Pewność siebie kierowcy pomalutku znika. Nie sprzyja temu także średnie wyciszenie samochodu. Należy pamiętać, że Duster został głównie jako auto do miasta i na podmiejskie drogi, w tym drogi bez asfaltu. W takich warunkach auto sprawdzi się wyśmienicie.

Wyposażenie i ceny
Podstawowa wersja Dacii Duster na dzisiaj przekracza kwotę 82 000 złotych. W tej cenie otrzymuje wersję Essential, która ma wszystko co niezbędne w samochodzie miejskim. Otrzymujemy klimatyzację, tylne czujniki parkowania, relingi dachowe, stalowe felgi 16-calowe i elektryczne szyby z przodu. Testowany wariant z hybrydą 155 KM pod maską dostępny jest tylko w droższych wersjach. Jeżeli konieczne chcemy hybrydę albo mamy wyższe wymagania względem auta, to Dacia nas nie rozczaruje. Cena najtańszej wersji z tym silnikiem to wydatek rzędu 112 100 złotych. W zamian otrzymuje niemal kompletnie wyposażone auto. W samochodzie znajdziemy gniazda USB-C z przodu i w drugim rzędzie siedzeń, a także spory ekran nowego systemu multimedialnego, który w prosty sposób łączymy w telefonem. Mamy kamerę cofania z czujnikami, bezkluczykowy dostęp do samochodu czy reflektory ledowe. Gdy dodamy do tego adaptacyjny tempomat, ładowarka indukcyjna czy automatycznie składane lusterka, to już naprawdę niczego nie brakuje. Część z tego wyposażenia jest opcją dodatkowo płatną, jednak na tle konkurencji Dacia wypada naprawdę dobrze.

Podsumowanie
Dacia kolejny raz udowadnia, że potrafi robić solidne samochody. Duster zachwyca spalaniem, a pozostałych kategoriach jest wystarczająco dobry, by brać pod uwagę jego zakup. Opisywany model jest idealny dla osób poszukujących sprawdzonego, pakownego i oszczędnego samochodu, który w pewien sposób zgubi się w tłumie. Drobne wady nie przesłaniają mi jednak jego zalet. Szukając solidnego i sporego samochody klasy B warto swoją uwagę skierować w stronę Dacii – tym bardziej, że w tej cenie tak naprawdę nie innej alternatywy europejskiego pochodzenia.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Galeria zdjęć Dacia Duster 1.8 Hybrid 155 KM:































