Dziś o rodzinnym hybrydowym kombi, które na prądzie przejedzie ponad 120 kilometrów. Cupra Leon Sportstourer potrafi zaskoczyć nie tylko wizualnie, ale także za kierownicą. O czym dokładnie mowa?
Do dyspozycji przypadła mi trendująca odmiana auta, czyli hybryda plug-in po faceliftingu. Została spozycjonowana w środku stawki, więc można traktować ją jako rozsądną propozycję, która ucieszy ekomaniaków. Ja do nich nie należę, ale podszedłem do tej hybrydy jak do każdego zwykłego spaliniaka.
Matowy kolor zawsze mnie kupi
Nie jestem klientem na kombi, ale muszę przyznać, że Leon od hiszpańskiej Cupry ma coś w sobie z wyglądu. Robotę zdecydowanie robi tu szary i matowy lakier, który podnosi poziom wizualny i ogólny odbiór tego nadwozia. Co ciekawe, nawet rodzinna wersja nie wygląda źle, a moim zdaniem – chyba nawet lepiej niż hatchback.

Po liftingu Cupra Leon zaskakuje przednimi reflektorami, które mają ciekawą sygnaturę świetlną. Interesująco jest też z tyłu gdzie światła łączy świetlna blenda, a na jej środku jest świecące się logo marki. Uzupełnieniem niezłego look-u są miedziano-złote elementy w nadwoziu Sportstourera. Zarówno logotyp, emblematy czy felgi pasują do tego matowego lakieru. Myślę, że Leon bije na głowę pod tym względem chociażby Golfa.
Sporo miejsca w środku
Mimo, że wersja hybrydowa tak naprawdę ma mniejszy bagażnik niż wersje spalinowe (470 vs 620 litrów), to kombi ze zdjęć jest pojemne. W kabinie nie zauważyłem większych problemów i nawet pomimo kubełkowych foteli z ich twardym tyłem, nikt na tylnej kanapie nie powinien narzekać. W aucie jest sporo światła – głównie dzięki ogromnemu oknu dachowemu, które potęguje poczucie przestrzeni.

Podsumowując, może to być w zupełności auto rodzinne, które przewiezie w razie potrzeby również piątkę dorosłych. Zrobi to też w komfortowych warunkach, bo siedzenia czy wyposażenie rozpieszczają.
Wyposażenie na tak, a wykończenie…
Na pokładzie mamy wielostrefową automatyczną klimatyzację czy choćby genialne audio Sennheisera. W 13-calowym ekranie dotykowym, na szczycie deski rozdzielczej, połączycie się też z telefonem (możliwa jest też bezprzewodowa projekcja AndroidAuto czy Carplay), wybierzecie docelowy adres lub skorzystacie z szeregu innych aplikacji systemu – na przykład sprawdzicie pogodę. Niestety pojawiły się tam też wszelkie ustawienia samochodu: od klimatyzacji, przez systemy bezpieczeństwa po tryby jazdy i ich personalizację.
Cupra Leon Sportsourer – wady i zalety:
Ogólnie ładny jest również sam środek Leona. Mamy tu niezłą kombinację szarości, czerni i kolorou miedzi/złota znaną z logotypu. Szkoda jednak, że za dobrym designem i świetnymi fotelami zabrakło trochę jakości. W Cuprze Leon czuć twarde plastiki nie tylko dotykiem, ale już okiem widać, że zabrakło tu trochę czułości pod tym względem. Na szczęście spasowanie stoi na wysokim poziomie i raczej nie powinno o sobie dawać znać przez lata.

Do benzyny dodaj trochę prądu
Pod maską tego samochodu znalazło się połączenie czterocylindrowego silnika benzynowego o pojemności 1,5 litra i elektrycznej magii. Dzięki temu ten przednionapędowy samochód mógł pochwalić łączną mocą systemową 204 koni mechanicznych. Maksymalny moment obrotowy w tym wypadku wynosi 350 Nm, a uzupełnieniem danych technicznych jest sprint do setki w 7,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 220 km/h.
Warto nadmienić, że ta Cupra Leon Sportstourer ma już większą baterię, która netto może poszczycić się pojemnością niemal 20 kWh. A to już według producenta ma pozwolić przejechać na samym prądzie 120-130 kilometrów. Sporo, co nie? Jak jest jednak naprawdę opiszę trochę później.

Czas na jazdę
Niektórzy mogą twierdzić, że 200 koni mechanicznych w 2025 roku to wartość, która może nie wystarczyć. Nie wiem, jak i gdzie ci malkontenci jeżdżą, ale w moim odczuciu po niemal 1000 przejechanych kilometrów jest takie – pod względem dynamiki jest nieźle. Samochód wraz z 6-biegowym DSG prowadzi się precyzyjnie, a przy tym nie brakuje mu werwy. Oczywiście ta spada wraz z poziomem załadowania samochodu, ale ogólnie jest nieźle.
Muszę nadmienić, że Cupra Leon posiada jednak bardziej sztywne zawieszenie niż konkurencja. Fakt, dzięki DCC i zmiennej sile pracy amortyzatorów można te granice trochę przesuwać, ale raczej do miękkich francuskich rozwiązań Cuprze daleko. Prawdą jest, że w testowanym aucie pojawiły się też 19-calowe felgi i niskoprofilowe opony, co zapewne nie pomogło w pogłębieniu komfortu podróży.

Ekonomia? Dwie twarze Leona
Książkowy właściciel hybrydy plug-in powinien często ładować swoje auto i wykorzystywać ten prąd za każdym razem gdy wyjeżdża z domu. Nawet w dłuższą trasę, bo zawsze ograniczy to trochę końcowy apetyt na paliwo. Realia pokazują, że na prądzie spokojnie powinno się przejechać Leonem nawet 100 kilometrów. Myślę, że przeciętny Polak taki przebieg robi w kilka dni, więc trzymając się schematu naprzemiennej jazdy i ładowania – ekonomia użytkowania takiego auta będzie bardzo atrakcyjna.
Gdy jednak to ładowanie będzie sporadyczne sytuacja trochę się zmienia. Nie jest też tragiczna, bo przejechanie 100 km na samym paliwie tym autem wymaga średnio 6-8 litrów. Jest to więc poziom akceptowalny i sądzę, że niedużo większy niż w spalinowych odmianach Cupry Leon.

Do wyboru, do koloru
Najlepsze w grupie Volkswagena jest jednak to, że klient może wybrać sobie jeden z wielu dostępnych silników w zainteresowanym go modelu. Nie inaczej jest z Cuprą Leon, gdzie cennik i konfigurator jest szeroki. Można takie auto kupić z silnikiem benzynowym, diesla czy właśnie w wersji hybrydowej. Napęd na przód lub 4×4 też nie jest problemem.
I tak model ten można kupić już od 113 tysięcy złotych za najtańszy silnik benzynowy. Diesel to wydatek 140 tysięcy złotych, a hybryda taka jak tutaj około 171 tysięcy złotych. Oczywiście komplet cen i informacji znajdziecie w cenniku na stronie tego producenta. Ja tylko dopowiem, że wersja hatchback będzie o kilka tysięcy tańsza.

Jeśli kiedyś sytuacja zmusi mnie do posiadania kombi, to sądzę, że Leon Sportstourer pojawiłby się w kręgu moich zainteresowań. To dobra alternatywa dla SUV-a, jeśli ktoś potrzebuje rodzinnego auta. Nie będę na siłę przekonywał was do hybrydy phev, bo mnogość wersji sprawia, że każdy dopasuje coś do siebie, ale niestety chęć choćby napędu 4×4 wiele propozycji wyklucza (np. taką hybrydę). Także gdy siądziecie do konfiguracji swojej Cupry dobrze posprawdzajcie dostępne opcje. Auto samo w sobie na pewno odpłaci się wam tym, co ma najlepsze!
Konrad Stopa
Zdjęcia Cupra Leon Sportstourer phev:
































Dane techniczne Cupra Leon Sportstourer phev:
Silnik: benzynowy + elektryczny
Pojemność: 1495 cm³
Moc: systemowo 204 KM
Maksymalny moment obrotowy: 350 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna, 6-biegowa
Napęd: FWD
0-100 km/h: 7,9 s
V-max: 220 km/h
Cena około 180 tysięcy złotych
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube







