Nie ma wielkich kaloryferów na przodzie i prezentuje się nad wyraz dostojnie. Takie jest nowe BMW serii 5 G30 po faceliftingu.
To jest tydzień wycieków z BMW. Po pierwszych zdjęciach nowej serii 2 oraz elektrycznego BMW iX3 przyszedł czas na serię 5 po faceliftingu. Technologia tego auta jest wciąż tajemnicą, ale (nie)oficjalne zdjęcia ujawniają już cały wygląd zewnętrzny auta. Przedstawiono tu wersję z pakietem M. Największą zagadką był przedni pas. BMW postanowiło nie robić rewolucji i jedynie kosmetycznie poprawić słynne 'nerki’. Myślę, że fani modelu odetchnęli z ulgą, bo zmiany ograniczają się do lekko przemodelowanych świateł, zderzaków i detali.

Przy okazji warto zauważyć, że mamy tu do czynienia z wersją hybrydową typu plug-in. Świadczy o tym oznaczenie na klapie 530e oraz klapka gniazda ładowania po stronie kierowcy. To pierwszy z dwóch hybrydowych modeli, bo w przyogotowaniu jest 545e. 530 korzysta z 4-cylindrowego motoru 2.0 o mocy 252 KM jako bazy, a 545 z 6-cylindrowego 3.0. Ten drugi będzie miał całkiem dobre osiągi z mocą systemową na poziomie 400 KM.

Nowe BMW serii 5 będzie miało oficjalną premierę pod koniec maja i wtedy poznamy szczegóły aktualizacji i napędu. Sprzedaż ruszy planowo pod koniec roku, ale obecna sytuacja związana z epidemią COVID-19 może opóźnić ten moment.
Bartłomiej Puchała
źródło: bmwblog.com






