Prawdę powiedziawszy, nigdy nie rozumiałem sensu istnienia segmentu crossoverów, bo zawsze mi się wydawało, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Wszelkie wynalazki typu Mitsubishi ASX, Suzuki SX4, Nissan Juke, czy Chevrolet Trax były dla mnie raczej kwestią odpowiedzi na kolejny trend niż próbą wypełnienia rzeczywistej luki rynkowej. Zbywałem je co Kontynuuj czytanie