Mały smyk z dużym (choć litrowym) „sercem” – tak w obszernym skrócie opisałbym Citigo. Już dawno temu przyznałem się, że patrzyłem na Citigo, a w zasadzie na wszystkie „trojaczki” z dużym przymrużeniem oka. No, bo jak to takie małe coś może w ogóle w dzisiejszych czasach być komuś potrzebne, a z takim mały motorkiem to […]Kontynuuj czytanie
Gościliśmy już w naszej redakcji VW Up-a i Skodę Citigo, przyszedł więc czas na Trzeciego Muszkietera. Testowanemu Seatowi Mii niczego poza tylnymi drzwiami i hiszpańskim temperamentem nie brakuje. Ma na pokładzie nawet jedną całkowicie zbędną rzecz. Jaką? Zapraszam na test! Kontynuuj czytanie