Czasem po szczęście trzeba po prostu sięgnąć. W przypadku najmocniejszego i najdroższego auta ze stajni Alfy tę rękę trzeba mocno nadwyrężyć… Nie od dziś wiadomo, że samochody kupuje się oczami, czy jest coś lepszego niż czerwony lakier, opływowy kształt, troszkę arogancki i piękny ryk silnika? Taką czterolistną koniczynką możemy przejechać się już za jedyne 140 […]Kontynuuj czytanie