Segment najbardziej muskularnych, męskich i dzielnych aut dumnie reprezentują pick-up’y, a największą ich reprezentację serwują azjatyccy producenci. Właśnie z kraju kwitnącej wiśni trafił w redakcyjne ręce Isuzu d-max – auto, które postara się przekonać Was czy zasługuje na miano prawdziwego robotnika z „krwi i kości”, czy jednak kiepskiego aktora z Kontynuuj czytanie
Liczba odkopanych “po szopach”, nietkniętych zębem czasu samochodów na portalach ogłoszeniowych rośnie z każdym miesiącem. Nie wiadomo skąd się te auta biorą, ale jedno jest pewne – zapach nowości w środku, folia na siedzeniach czy nieporysowany, dziewiczy oryginalny lakier to w kilkudziesięcioletnim “dziadku” niesamowite frykasy. Tanio jednak Kontynuuj czytanie