Ten dziki koń kojarzony jest z pięćdziesięcioma gwiazdkami na fladze tak samo, jak McDonald czy Coca-Cola. Choć bąbelkowy napój pijemy w Polsce od lat 70-tych, po hamburgera do “restauracji” z wielkim “M” udajemy się od 23 lat, to na słynnego pogromcę highway’ów musieliśmy czekać aż do teraz. Czy było warto?Kontynuuj czytanie
Wizerunek Škody jako samochodu dla emerytów, działkowców, panów w klapkach Kubota i skarpetkach odchodzi do lamusa. Nowe Škody są bowiem nie tylko sympatyczne dla oka, ale też nie oddają pola innym markom w kategorii „przyjemność z jazdy”. Weźmy taką Octavię Scout – po tygodniu spędzonym za jej kierownicą w życiu nie kupiłbym SUV-a.Kontynuuj czytanie