Nowe modele BMW mnożą się jak grzyby po deszczu. Dokąd oznaczenia modelowe zaczynały się na E, czyli w przypadku serii 3: E21, E30, E46, E90 nadążałem za tym wszystkim wręcz intuicyjnie. Odkąd Bawarczycy wprowadzili nomenklaturę na F, mocno się w tym pogubiłem. Spójrzmy np. na trójkę kombi. Kiedyś było na przykład E46 kombi, które teraz […]Kontynuuj czytanie
Nie ukrywam, że na test tego białego cacka czekałem z niecierpliwością. Jeździłem różnymi M3 i M5, więc wiedziałem, że musi być dobrze. Łatwo było przewidzieć, że znaczek M będzie godnym partnerem do jazdy. W końcu 320 koni mechanicznych w niedużej “jedynce” musi dawać frajdę z jazdy. Trochę szkoda, że testowana „emka” miała napęd na cztery […]Kontynuuj czytanie
Dla niewprawnego motoryzacyjnie oka to tylko stare BMW, których największe stężenie na metr kwadratowy obserwować możemy pod dyskotekami. Jeszcze do tego wersja, którą akurat mi przyszło opisywać, to wersja cabrio. Jednak jeżdżąc tym już prawie klasykiem, nie słyszę gdzieś w podświadomości szelestu ortalionu. Jedyne co słyszę – i to bardzo głośno – to ryk trzylitrowej […]Kontynuuj czytanie