Ostatnie lata dla potężnego koncernu Stellantis nie są najlepsze. Podczas targów w Belgii pokazał on jednak, że wizja o rozpadzie jest zdecydowanie zbyt mocno przesadzona.
Koncern Stellantis od kilkunastu miesięcy mierzy się z wieloma problemami. Zwalanie całej winy na niepracującego już w strukturach Carlosa Tavares było by błędem. Każdy koncern, każda marka ma lepsze i gorsze okresy. Stellantis od jakiegoś czasu stara się stawić im czoła. Efekt jest różny. Z jednej strony mamy bardzo poważne problemy z marką Lancia, z drugiej Alfa Romeo powoli odżywa. O tym, że koncern nie zamierza się poddać najlepiej świadczy prezentacja podczas Targów Motoryzacyjnych w Brukseli.
62 samochody na ogromnym stoisku i pełna paleta marek to dowód na to, że Stellantis chce powalczyć o klienta w Europie. Ranga wydarzenia w Brukseli wzrosła i przez wielu targi te traktowane są jako zastępstwo najważniejszego wydarzenia motoryzacyjnego – targów w Genewie. Lista nowości jest naprawdę długa. Marki – Opel oraz Peugeot pokazały odświeżone modele Astra oraz 408. Fiat wraz z Fiat Professional pokazał Qubo L czyli 7-miejscowe auto oraz trójkołowca o nazwie Tris. Leapmotor pokazał zaś model B03X czyli konkurenta dla Toyoty Yaris Cross czy Skody Kamiq.

Z bardzo dobrej strony pokazał się amerykański Jeep. Oprócz ciekawej wersji Avengera – Black Edition pokazany został najnowszy Compass oraz zadebiutował Wagoneer S.
Citroen i Opel postawiły na małe pojazdy. Francuska marka pokazała model Elo. To ciekawy elektryczny samochód koncepcyjny, zaprojektowany jako mobilna przestrzeń do pracy, relaksu i zabawy, łączący funkcje vana i kampera. Opel z kolei daje pokaz mocy z modelem Corsa. Opel Corsa GSE Vision Gran Turismo to coś więcej niż szybki samochód. Generuje on aż 588 kW (800 KM), 800 Nm momentu obrotowego i rozwija prędkość maksymalną 320 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2 sekundy.

W Brukseli pokazała się także Lancia. Przestawiony został model Lancia Corse HF samochód rajdowy kategorii WRC2, który ma być kluczowy w procesie odrodzenia marki i powrocie do rajdów.
Na stoisku Stellantis najgorzej wypadła Alfa Romeo. Próżno było szukać wielkich nowości. Jedynym względnie świeżym modelem było Tonale po liftingu. Jak na markę z takim potencjałem i z taką historią to zdecydowanie za mało.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Stellantis
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







