Sprzedawał na targu arbuzy prosto z Ferrari

Slogan “reklama dźwignią handlu” znów ma swoje potwierdzenie. Tym razem na dalekim wschodzie, gdzie pewien jegomość zaczął sprzedawać arbuzy wprost ze swojej repliki Ferrari 488 GTB.

Trzeba przyznać, że pomysł innowacyjny, a i sama replika dość dobrze wykonana, bo spokojnie nabiorą się na nią nie tylko zwykli przechodnie.

Trzeba przyznać, że sytuacja dosyć groteskowa, ale swoje młodzieniec uzyskał. Sprzedał wszystkie arbuzy raz dwa, a trzeba przyznać, że bagażnik z przodu czerwonego auta jest dosyć pojemny.

Myślicie, że taka zmyłka udałaby się tylko na targu w Chinach?

Źródło: Youtube

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: