Sprawdzamy nowego Nissana Micre – stylowy mieszczuch

Do polskich salonów wkracza właśnie piąta generacja Nissana Micra, której premierę mogliśmy oglądać na Salonie Samochodowym w Paryżu w 2016 roku. Wspomnieć o niej tylko jako o piątej generacji modelu byłoby nie fair, ponieważ zdecydowanie bliżej jej do całkowicie nowego modelu aniżeli do kolejnej odsłony dobrze znanego auta.

 

Po kontrowersyjnej stylistyce III i IV generacji, projektanci wreszcie stworzyli Micre, która może, a jestem przekonany, że nawet będzie się podobać klientom. Nareszcie Micra stała się produktem stworzonym z myślą głównie o Europie i powiela aktualnie panujące trendy na Starym Kontynencie.

Najnowsza generacja Nissana Micry została stworzona od podstaw – jest dłuższa, szersza i niższa od poprzedniczki. Model został umiejscowiony w samym sercu segmentu miejskich hatchbacków, w którym panuje olbrzymia konkurencja. Rewolucyjna stylistyka sprawia, że Micra z nudnego samochodu z miejsca stała się najjaśniejszą gwiazdą na ulicy, która przyciąga wzrok przechodniów. Muskularne i nakreślone ostrymi liniami wyraziste nadwozie to odpowiedź na obecne trendy. Duże reflektory i mocno zaznaczony grill nadają agresji małemu Nissanowi. Tył samochodu kształtują mocno wysunięte i wyprofilowane “na ostro” światła będące zwieńczeniem przetłoczenia, które tworzą linie boczną Micry. Pomimo drzwi do drugiego rzędu siedzeń samochód nie wydaje się przesadnie długi. Klamka tylnych drzwi została przesunięta na słupek i ukryta w czarnym, błyszczącym panelu. Dzięki temu linia boczna nie została zakłócona, a tylne drzwi na pierwszy rzut oka są niezauważalne. Styliści marki odrobili lekcje, a miejski Nissan wreszcie może być nie tylko autem, ale także modnym i stylowym dodatkiem. Brawo!

 

Prezentacja Nissan Micra 18 Sprawdzamy nowego Nissana Micre   stylowy mieszczuch

 

We wnętrzu też poczyniono duże postępy, ale dalej środek trochę trąci japończykiem. Do wykończenia wnętrza użyto dwóch rodzajów plastiku i skóry. W dolnej partii deski rozdzielczej i na boczkach drzwi plastik jest niestety twardy. Środkowa część deski i elementy tunelu przy lewarku zmiany biegów zostały pokryte skórą – w przypadku testowanego egzemplarza w kolorze pomarańczowym – ładnie rozświetla wnętrze i doskonale komponuje się z lakierem. Tunel środkowy w części na wysokości kolan, pokryty skórą jest niestety za szeroki. Osoby o większym wzroście będą notorycznie uderzać kolanem o tunel środkowy. Górna część deski jest wykończona lepszym plastikiem. W porównaniu do dolnych sekcji plastik jest miękki, jednak daleko mu do plastyczności europejskich aut segmentu B. W Japonii ewidentnie posługują się inną skalą twardości materiałów.

Miejsca na tylnej kanapie jest pod dostatkiem. Pasażerowie nie mogą narzekać na ciasnotę w okolicy nóg – po przesunięciu fotela kierowcy do tyłu na ¾ zakresu, z tyłu nadal można było w miarę swobodnie ułożyć nogi, a kolana nie miały kontaktu z oparciem.

Na pochwałę zasługuje kierownica, której kształt i rozmiar sprawia, że bardzo przyjemnie się nią posługuje. Umieszczono na niej także wiele przycisków. W dobie systemów elektronicznych wszystkie funkcje są umieszczane bezpośrednio na kole kierownicy, a obsługa często wymaga oderwania wzroku od drogi. W przypadku Nissana tego problemu nie ma. Nareszcie ktoś zamiast wygładzać przyciski i możliwie jak najbardziej maskować ich ilość postawił na ergonomię. Przyciski umieszczone są pod różnymi kątami, a ich krawędzie mocno zaznaczone. Dzięki temu po kilkunastu minutach jazdy możemy obsługiwać je po omacku. Czy kierownica straciła na uroku? Moim zdaniem nie. Brawo po raz drugi!

 

Prezentacja Nissan Micra 11 Sprawdzamy nowego Nissana Micre   stylowy mieszczuch

 

Skoro już wspomniałem o systemach to Nissan ma tu naprawdę duże aspiracje. Micra oferuje kilka systemów wspomagających jazdę, które spotyka się zwykle w droższych modelach. Zostały one wprowadzone po raz pierwszy nie tylko w tym modelu, ale i w całym segmencie. Do wspomnianych technologii należy system inteligentnej interwencji przy niezamierzonej zmianie pasa ruchu, który w razie potrzeby delikatnie koryguje tor jazdy samochodu. Także po raz pierwszy wprowadzono niezwykle popularny system kamer 360° – dokładnie taki sam, jaki oferują modele Qashqai i Juke. Dla miłośników muzyki ważnym elementem wyposażenia samochodu będzie system nagłośnienia BOSE Personal, a w szczególności głośnik innowacyjnie umieszczony w zagłówku kierowcy. Ma na celu przede wszystkim stworzyć wrażenia dźwięku przestrzennego dla kierowcy. I faktycznie swoje działanie spełnia, ale aby odczuć jego działanie głowa cały czas musi spoczywać na zagłówku. Ilu kierowców wytrzyma w takiej pozycji?

Kierowca może sterować pracą wielu elementów wyposażenia nowego Nissana za pośrednictwem zlokalizowanego w środkowej części deski rozdzielczej systemu informacji i rozrywki NissanConnect. Ten najbardziej zaawansowany z tego typu systemów jest standardowo dostępny w wersjach Tekna i N-Connecta oraz opcjonalnie w wersji Acenta. System informacji i rozrywki w wersji Acenta nosi nazwę Display Audio, a w wersjach Visia+ i Visia (opcjonalnie) montowany jest system podstawowy.

NissanConnect oferuje 7-calowy kolorowy ekran dotykowy, tuner radia cyfrowego DAB, nawigację satelitarną oraz aplikacje użytkowe.

 

Prezentacja Nissan Micra 20 Sprawdzamy nowego Nissana Micre   stylowy mieszczuch

 

System Display Audio oferuje taki sam ekran w połączeniu z technologią Apple CarPlay. Po podłączeniu za pomocą kabla Apple Lightning smartfonu iPhone użytkownik uzyskuje dostęp do obsługi głosowej Siri, map Apple z funkcją nawigacji, a także do muzyki, usług telefonicznych oraz wielu aplikacji, jak np. Audiobooks i Spotify.

Dopełnieniem systemu nagłośnienia jest wyświetlacz Advanced Drive Assist Display, zlokalizowany pomiędzy zegarami tablicy wskaźników. Jego umiejscowienie skraca czas oderwania wzroku od drogi, a pięciocalowy kolorowy wyświetlacz TFT o wysokiej rozdzielczości zapewnia czytelne informacje na temat stanu samochodu i parametrów jazdy.

Wrażenia z jazdy nową Micrą są bardzo pozytywne. Samochód świetnie się prowadzi, a zawieszenie znakomicie wybiera nierówności. Pracuje przy tym bardzo cicho. Sztywność zawieszenia pozwala na szybsze pokonywanie zakrętów, a w codziennej jeździe nie odczujemy wrażenia piłeczki pingpongowej, które często towarzyszy autom z krótkim rozstawem osi i sportowej charakterystyce. Działanie skrzyni biegów jest na standardowym poziomie. Lewarek nie ma przesadnie długich skoków, a biegi wchodzą precyzyjnie.

 

Prezentacja Nissan Micra 1 Sprawdzamy nowego Nissana Micre   stylowy mieszczuch

 

Micra jest oferowana z trzema silnikami o niewielkiej pojemności – dwoma benzynowymi i jednym wysokoprężnym. Silniki benzynowe o pojemności 0,9 l z turbo i wolnossącym 1,0 l legitymują się mocą odpowiednio 90KM i 73KM. Silnik wysokoprężny 1,5 l i mocy 90KM nie powinien być częstym wyborem ze względu na charakter auta.   Dwa spośród trzech silników (benzynowy 0,9 l i Diesla) są dostępne z systemem Stop/Start, który zapewnia zmniejszenie zużycia paliwa podczas postoju. Wszystkie trzy silniki współpracują z pięciostopniową manualną skrzynią biegów. W planach jest wprowadzenie kolejnych silników oraz automatycznej skrzyni biegów.

Cennik Micry otwiera silnik benzynowy 1,0 l w wersji wyposażenia Visia wyceniony na 45 990 zł. Za wersję z silnikiem turbo 0,9 l, który jest dostępny od wersji wyposażenia Visia+ musimy zapłacić 52 490 zł, a w najbogatszym wariancie Tekna 61 990 zł. Różnica między silnikami benzynowymi w tych samych wersjach wynosi 2 000 zł. Silnik wysokoprężny jest dostępny we wszystkich wariantach wyposażenia, a jego cena kształtuje się w przedziale od 54 990 zł do 68 990 zł.

Czy nowa Micra odniesie sukces i pozwoli powrócić Nissanowi do czołówki segmentu B? Ma ku temu wszelkie powody, a lista argumentów przemawiających “za” małym Nissanem jest naprawdę długa. Duże możliwości personalizacji Micry, zmiana stylistyki i zastosowanie szerokiego wachlarza nowych systemów pokazuje, że Nissan nie tylko powiela trendy, ale także sam będzie je dyktował i wyznaczał nowe standardy.

 

Rafał Kaim

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: