Czeska marka jest już na rynku od 130 lat i z tej okazji szykuje dla nas prawdziwą perełkę. Skoda Fabia 130 wróci do oferty producenta jako pełnokrwisty hothach bazujący w dużej mierze na Volkswagenie Polo GTI.
Czasy w których większość producentów posiadała w swojej ofercie usportowione kompakty dawno już minęły. Z czasem traciliśmy kolejne hothache i usportowione Clio czy 208 są już wyłącznie przeszłością. Podobnie jak Ford Fiesta ST, który nie doczekał się następcy. Co prawda niektóre marki dorzucają do swojej agresywniejsze elektryki, jednak jest to marny substytut dla miłośników motoryzacji. Na szczęście nie wszyscy porzucili spalinowe hothache na rzecz coraz popularniejszych SUV-ów oraz elektryfikacji, a jednym ze sztandarowych przedstawicieli jest Volkswagen Polo GTI. Co więcej, niedługo doczeka się rodzeństwa.
Już od pewnego czasu docierały do nas pogłoski, że Skoda Fabia 130 powróci w glorii i chwale. Dla niewtajemniczonych Fabia 130 RS była kultową rajdówką, która stanowiła fundament działu motosportowego Skody. Jest więc to dziedzictwo, z którego warto skorzystać. Poza tym obecna Fabia w swojej rajdowej formie także odnosi sukcesy. Cieszy się ogromną popularnością i renomą w wielu krajach, gdzie możemy ją zobaczyć podczas różnorodnych rajdów. No i jest jeszcze jeden powód, a mianowicie Skoda świętuje w tym roku swoje 130. urodziny. Jak wiadomo nie ma lepszego sposobu na świętowanie niż zaserwowanie klientom czegoś wyjątkowego.

Skoda Fabia RS zaoferuje ponad 200 KM mocy
Skoda już teraz oferuje specjalne wersje swoich modeli ze zdecydowanie bogatszym wyposażeniem, jednak już wkrótce dołączy do nich nowość czyli Skoda Fabia 130. Będzie to nic innego jak Volkswagen Polo GTI dopakowany czeskim zmysłem technicznych i projektowym. Zapewne dostaniemy do dyspozycji 2-litrowe TSI o mocy ponad 200 KM. Poza tym inżynierowie Skody mogą dodatkowo podstroić układ jezdny, aby dostarczyć jeszcze lepszych wrażeń z jazdy. Przekonamy się o tym już niedługo, gdyż czeski hothach powinien zadebiutować w przeciągu najbliższych tygodni. Niestety będzie to raczej ściśle limitowany samochód niż stała pozycja w cenniku.
Damian Kaletka
fot. Skoda







