Seat Leon ST Cupra – kombi dla wymagających

W ślad za 300-konnym Volkswagenem Golfem R kombi, Seat powiększy rodzinę Leona o ultraszybką wersję Cupra z praktycznym nadwoziem. 

 

Już w marcu w Genewie Hiszpanie zaprezentują Leona Cuprę ST. Samochód otrzyma ten sam 2-litrowy silnik turbo o mocy 265 lub 280 koni mechanicznych. Osiągi tego sportowego kombi mają być tylko minimalnie gorsze od wersji hatchback. Leon ST Cupra 280 ze skrzynią DSG będzie bowiem potrzebował jedynie 6 sekund, by osiągnąć 100 km/h, natomiast w wersji 280 z manualną skrzynią biegów oraz w wersji 265 z DSG ten czas przeciągnie się jeszcze o jedną setną sekundy. Najwolniejszy wariant – Cupra 265 ze skrzynią manualną rozpędzi się do 100 km/h w 6,2 sekundy. Prędkość maksymalna wszystkich wersji zatrzyma się na równych 250 km/h. I to wszystko z prawie 590 litrami wolnej przestrzeni za plecami pasażerów tylnej kanapy!

Seat standardowo wyposaży Cupre ST w regulowane zawieszenie DCC, 18 calowe w 265 lub 19 calowe w 280 koła, elektronicznie sterowaną szperę, progresywny układ kierowniczy oraz w pełni LED-owe przednie światła.

Szkoda tylko, że na razie nic nie mówi się o napędzie na cztery koła. W wersji rodzinnej problemy z trakcją mogą uprzykrzyć życie kierowcy. A jak wiemy po teście Cupry 280, zdarzają się one bardzo często…

agier

 

fot. Seat 

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...