Samochodowe miejscówki w Polsce – część 1: muzeum

Zebraliśmy w jednym miejscu informacje na temat najlepszych miejscówek motoryzacyjnych w naszym kraju. Część pierwsza przedstawia muzea motoryzacji i techniki. Nie każde wymienione tu muzeum jest oczywiste, więc warto sprawdzić jakie motoryzacyjne perełki przygotowaliśmy.

Stworzyłem ten wpis, bo brakowało mi takiego miejsca w sieci. Chciałem zebrać w jednym miejscu informacje na temat różnych przechowywanych w Polsce zbiorów samochodowych w formie muzeów. Muzeum, czyli miejsce, gdzie za odpowiednią opłatą samochody można sobie obejrzeć, poznać ich historię i ogólnie mówiąc, jest do nich dostęp. W miarę możliwości podaję także ceny biletów do poszczególnych placówek. Wiedzę na ich temat czasami pozyskiwałem tylko z Internetu, ale niektóre z nich zdążyłem już odwiedzić. Kolejność na ogół przypadkowa, ale postaram się zacząć od tych najbardziej oczywistych, a na koniec zostawiłem te, które mogą być ciekawą niespodzianką.

Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach

Prawdopodobnie najsłynniejsze prywatne muzeum tego typu w Polsce. Zbiory państwa Mikiciuków zaczęły się formować ponad 50 lat temu i kolekcja cały czas się powiększa. Właściciele mają niesamowitą zdolność pozyskiwania pojazdów rzadkich, czy wręcz unikatowych. Pomaga w tym wypracowana od lat renoma, dzięki której w zbiorach są samochody gwiazd, byłe auta rządowe, rajdówki, wyścigówki, a także prototypy. Oprócz tego cała masa innych pojazdów, które często mają za sobą epizody w znanych produkcjach filmowych i telewizyjnych. Muzeum utrzymuje się oczywiście z biletów, ale nie każdy wie, że funkcjonuje tu także warsztat renowacji klasyków. Mechanicy mają pełne ręce roboty z utrzymaniem kolekcji, ale znajdują też czas na prace przy samochodach klientów. W przeszłości Muzeum budowało repliki samochodów do filmów np. Star 660 “papamobile” z 1979 r., gdyż oryginał nie przetrwał do naszych czasów. Na ekspozycji znajduje się około 300 pojazdów, mnóstwo starych sprzętów domowych, rowery, modeliki i inne przedmioty. Jeśli ktoś szuka samochodu na imprezę okolicznościową także może znaleźć tutaj coś dla siebie.

Bilety dla osób indywidualnych:
dorośli – 25 złotych
dzieci, młodzież, studenci – 20 złotych
do lat 5 – bezpłatnie
Bilet rodzinny – 80 zł

Muzeum Motoryzacji Topacz

Moim zdaniem to obowiązkowa pozycja dla motomaniaków odwiedzających Wrocław i okolice. Wystawa samochodów zabytkowych mieści się na terenie zamku Topacz w miejscowości Ślęza. Nie jest to tak obszerna kolekcja jak w Otrębusach, za to jakościowo eksponaty są na ogół dużo lepsze. Przede wszystkim są to samochody i motocykle polskiej produkcji z lat 30. oraz z okresu PRL. Nie brakuje jednak samochodów zachodnich takich marek jak Rolls-Royce, a ja sam odwiedzając to miejsce trafiłem na radzieckiego ZIŁ-a. Muzeum prężnie działa przez cały rok, a odwiedzając je można natknąć się na ciekawe wystawy czasowe. Przykład z ostatnich tygodni to wystawa poświęcona ewolucji samochodu Syrena. Zapadła mi w pamięć także wystawa samochodów dwusuwowych, na której oprócz Trabanta czy Wartburga można było podziwiać rzadki okaz z NRD – Melkusa RS 1000.

Bilety dla osób indywidualnych:
normalny – 25 złotych
dzieci, młodzież do lat 15, emeryci i renciści – 15 złotych
do lat 6 – bezpłatnie

Wystawa Klasyki w FSO

Funkcjonowanie tego obiektu jest specyficzne, bo wystawa jest czynna dla odwiedzających tylko w sezonie letnim, choć Muzeum funkcjonuje cały rok. Na każdy kolejny sezon organizatorzy szykują coś nowego, więc warto tam wpaść co najmniej raz na rok. Samochody są ustawione w budynku dawnej lakierni FSO, więc wiele z nich wróciło do miejsca, z którego się wywodzi. Wystawa ma dwie główne części – jedna poświęcona motoryzacji polskiej, a druga to wozy ‘zachodnie’. W tym miejscu unikalne jest to, że kolejne wcielenia danego auta są ustawione bok w bok, więc można porównywać na żywych przykładach jakie następowały zmiany. To chyba jedyne takie miejsce, gdzie stoją obok siebie wszystkie Syreny (w tym bardzo rzadkie 100 i Laminat) i wszystkie Polonezy. Nawet są tu takie perełki jak Poldon Coupe i 3d. Oprócz tego niezliczone youngtimery z Niemiec, Japonii, USA i innych krajów. Łącznie to około 300 eksponatów, choć bystre oczy zauważą w półmroku kolejne samochody, poza ekspozycją. Ważna informacja – zwiedza się tylko grupami z przewodnikiem, więc terminy rezerwuje się wcześniej przez Internet.

Wystawa czynna jest na ogół wiosną i latem. Bilety – 40 zł/osoba.

Zajezdnia Sztuki w Szczecinie

To pierwsze z wymienionych muzeów, którego jeszcze nie udało mi się zwiedzić. Podobnie jak w przypadku FSO ważne jest samo miejsce – wpisana do rejestru zabytków dawna zajezdnia tramwajowa. Już samo to tworzy niepowtarzalny, historyczny klimat. Głównym celem Muzeum jest dokumentowanie dorobku motoryzacyjnego polski północno-zachodniej, więc jest tu element lokalnego patriotyzmu. W końcu przed IIWŚ w Szczecinie (wtedy III Rzesza) powstawały m.in. samochody Stoewer. W czasach PRL to miasto mieściło fabrykę motocykli Junak i wszelkich jego pochodnych. Mam na myśli m.in. prototypowe samochody małolitrażowe Smyk, które miały być polskim odpowiednikiem BMW Isetty. Poza tym zbiory Muzeum dokumentują historię szczecińskiej komunikacji miejskiej, a także gromadzą wszelkie prototypy i inne wytwory polskiej myśli technicznej sprzed lat.

Cennik biletów:
Normalny – 12 zł za osobę.
Ulgowy – 6 zł za osobę.
Grupowy (od 10 osób) – 6 zł za osobę.
Rodzinny – do 5 osób (1 lub 2 dorosłych i dzieci w wieku szkolnym) – 29 zł.
We wtorek wstęp jest bezpłatny.

lekki pojazd terenowy 1024x576

Muzeum Motoryzacji i Techniki w Białymstoku

Byliśmy w Szczecinie, to wędrujemy teraz na północny-wschód. W stolicy Podlasia także znajduje się interesujący zbiór klasyków. Muzeum na Węglowej mieści się w budynku dawnego magazynu wojskowego i prowadzą go pasjonaci ze Stowarzyszenia “Moto-retro”. Podobnie jak w Otrębusach nie ma tu jakiegoś motywu przewodniego. Jest trochę polskiej klasyki, trochę zagranicznych oldtimerów, sporo motocykli i rowerów. Warto tu przyjechać z powodu pewnego prototypu – Fiata 126NP. To wydłużony o 19 cm “Maluch”, który był próbą unowocześnienia małego fiata z silnikiem przełożonym na przód. Napęd także miał być realizowany na koła przednie. Skończyło się na kilkunastu sztukach. Muzeum jest czynne tylko w niedziele od 11.00 do 15.00.

auto nostalgia.pl  1024x768
fot. auto-nostalgia.pl

Auto-Muzeum w Gostyniu

Powstanie prywatnego muzeum w Gostyniu ma podłoże podobne jak w Otrębusach. Wynikało to z chęci zaprezentowania publiczności zbiorów pojedynczego kolekcjonera, pana Jana Peda. Schedę po ojcu przejął także syn Maciej i wspólnie stworzyli mały przytułek dla automaniaków w środku Wielkopolski. Zaczęło się mniej więcej na początku lat 70. od starego Studebakera wygrzebanego z krzaków. Dziś ta kolekcja jest imponująca i nie brakuje w niej unikatów. Auto-Muzeum jest domem jednego z nielicznych Bugatti na polskich drogach, konkretnie T40 z 1928 r. Nie mniejsze wrażenie robi na mnie Hanomag, którego poszycie wykonano z wikliny. Kolejnym wartym uwagi samochodem jest Veritas Dyna, czyli niszowy, niemiecki wóz z początku lat 50. Na całym świecie zachowało się tylko 8 sztuk takich aut. Będąc w okolicy warto zahaczyć o Muzeum państwa Peda, choć wizytę trzeba umówić indywidualnie przez telefon.

Muzeum Peda 002
fot. www.autopodroze.pl

Motonostalgia w Nieborowie

Leżący między Łowiczem, a autostradą A2 Nieborów jest popularnym miejscem weekendowych wypadów z Warszawy. Turystów przyciąga głównie barokowy pałac z pięknym ogrodem i położony parę kilometrów dalej ogród romantyczny w Arkadii. Obok nich funkcjonuje Muzeum Motoryzacji Autonostalgia stworzone z pasji jednego kolekcjonera. Nie ma tu jasnego motywu przewodniego – zebrane są po prostu klasyki z różnych lat i wszelkiego rodzaju inne przedmioty historyczne. Warto pooglądać samochody przedwojenne, jak Peugeot 301 z 1919 r. Nie zabrakło polskiej myśli technicznej i innych wytworów motoryzacji bloku wschodniego. Ozdobą kolekcji jest polskiej produkcji przedwojenny Fiat 508 oraz motocykle Sokół 600 i 1000. Muzeum można zwiedzać od majówki do końca października.

nieborow 1024x572
Screen z oficjalnej strony http://muzeum.stacjanieborow.pl/

Muzeum Wena w Oławie

To jedyne w tym zestawieniu muzeum, które jeszcze… nie jest otwarte. Według informacji od organizatorów oficjalne otwarcie nastąpi w sierpniu 2022 r. W tym momencie trwa kompletowanie eksponatów, remonty i renowacje. Postępy można śledzić na Facebook’u, a duża aktywność sugeruje, że projekt ma się dobrze. Za Muzeum odpowiadają ci sami ludzie, którzy organizują doroczny, charytatywny Rajd Koguta. Już teraz wiemy, że na ekspozycji będą w większości pojazdy po kompleksowych remontach. Na mnie duże wrażenie robią autobusy takie jak San H-100 czy oławski Jelcz zbudowany samodzielnie przez jednego z mieszkańców miasta. Ten unikalny pojazd ma za sobą burzliwą historię, ale w rękach Muzeum przechodzi właśnie końcówkę renowacji i będzie cieszył oczy odwiedzających. Gdy tylko będzie można, na pewno zawitam do Oławy w celu obejrzenia wszystkiego.

olawa
fot. www.olawa24.pl

Muzeum Volkswagena Pępowo

O tym miejscu dowiedziałem się niedawno, choć istnieje od 2008 r. Mała wieś w powiecie kartuskim liczy nieco ponad 2,5 tys. mieszkańców i jest siedzibą Muzeum Volkswagena. Małżeństwo kolekcjonerów szczególnie upodobało sobie tę niemiecką markę ze względu na obecność VW w ich rodzinie od lat 60. XX w. Zbiory te są dowodem, że nie każde muzeum motoryzacji w Polsce musi mieć Warszawy, Syreny i Polonezy. Tutaj rządzą Garbusy, Buliki i wszystkie inne tylnosilnikowe Volkswageny, choć ekspozycja jest o wiele bogatsza. Znajdziemy tu też youngtimery takie jak Polo II w wersji kabriolet, Golf MK1 GTI czy Golf MK2 Country, o którym kiedyś napisałem spory artykuł. Prawdziwą perłą jest też Porsche 914, które oczywiście kryje technikę VW. Sami właściciele za niewielką opłatą chętnie odpowiedzą na pytania dotyczące kolekcji. Można tu wypić kawę z foodtrucka (VW T3) i kupić ręcznie robiony magnes w kształcie samochodu. Obowiązkowo muszę się tam wybrać swoim Lupo GTI!

dsc04980
fot. www.vwmuseum.pl

Muzeum “Tamte Lata” w Zgierzu

Województwo Łódzkie także ma ciekawe miejsce do odwiedzenia. To leżący w pobliżu autostrady A2 Zgierz, gdzie na ulicy Ogrodniczej 5/7 mieści się Muzeum Pojazdów Zabytkowych “Tamte Lata”. W dużej hali zgromadzono 132 pojazdy począwszy od 100-letnich oldtimerów do 30-letnich youngtimerów. W tych zbiorach najbardziej podoba mi się to, że dużo eksponatów jest bardzo nieoczywistych i w Polsce wręcz nieznanych. Przykładowo Peugeoty z lat 30. i 40. czy takie brytyjskie wynalazki jak Austin Allegro, Rover 2000, Buick Reette i mnóstwo innych. Choć w hali panuje pozorny chaos auta poukładane są epokami od najstarszych do najnowszych. Muzeum jest czynne od poniedziałku do piątku od 9 do 17 lub w innych dniach i godzinach po telefonicznym umówieniu. Kto nie może dojechać, a bardzo chce poznać eksponaty, może odwiedzić wyjątkowo dobrze zrobioną stronę internetową – KLIK.

27 01 Audi Super 90 F103 1024x683
fot. oficjalna strona www.tamtelata.pl

To już wszystko na dziś. Starałem się opisać tu miejscówki z różnych rejonów Polski, choć osobiście najlepiej znam okolice Warszawy. To pierwsza część ciekawych miejsc związanych z motoryzacją. W drugiej części na pewno będzie mniej pozycji, ale postaram się podejść do tematu trochę z innej strony. Zachęcamy do podzielenia się w komentarzach informacjami na temat innych ciekawych zbiorów, które można odwiedzać.

Bartłomiej Puchała

Dyskusja

komentarzy

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.