Rivian nie jest jeszcze obecny w Europie, jednak amerykanie szykują się do szturmu na Stary Kontynent. Co prawda wjadą na nasz rynek z modelami R2 oraz R3, jednak warto przyjrzeć się reszcie portfolio marki. I trzeba przyznać, że jest co oglądać, gdyż nowy Rivian R1T oraz R1S zaoferują nam absurdalną moc i cztery silniki spalinowe.
Debiut Riviana w Europie jest z pewnością odległy o dobrych kilka lat, jednak już teraz możemy stwierdzić, że jego oferta będzie naprawdę ciekawa. Modele R2 oraz R3 mogą stanowić poważne zagrożenie dla znanych w Europie marek, więc z niecierpliwością oczekujemy ich debiutu na naszym rynku. Jednak nim to nastąpi musimy zadowolić się wiadomościami zza oceanu, a te również są bardzo obiecujące. Rivian postanowił znacząco odświeżyć swojego pick-upa oraz SUV-a i dorzucił obu modelom sporo ulepszeń.
Amerykanie postanowili zrezygnować ze znaczącym zmian nadwozia i ograniczyli się do poprawienia tego, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Tak też samochody otrzymały nowy system inforozrywki, poprawiony zestaw systemów wspomagania kierowcy i co najważniejsze dostępne układy napędowe. Rivian dorzucił do oferty modeli nowy wariant trójsilnikowy oraz znacznie zwiększył moc wersji wyposażonej w cztery motory elektryczne. Efekt? Topowy wariant zaoferuje na nie 835 KM mocy lecz aż 1025 KM. Do tego dorzućmy 1624 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a otrzymamy naprawdę mordercze połączenie. Według Rivana będziemy mogli wystrzelić od zera do 96 km/h w zaledwie 2,5 sekundy.

Rivian R1 również z dwoma lub trzema silnikami
Jeżeli jednak boimy się aż takiej mocy, to możemy zdecydować się na zakup wersji trójsilnikowej. W takim zestawieniu otrzymamy dwa silniki z tyłu oraz pojedynczy motor z przodu. Takie połączenie zaoferuje nam aż 850 KM mocy oraz 1373 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oczywiście w ofercie znajdziemy jeszcze”podstawowy” wariant z dwoma silnikami elektrycznymi. Jednak nawet w tej wersji otrzymamy 402 KM mocy oraz 560 Nm momentu obrotowego. Tak więc niezależnie od wybranej wersji otrzymamy prawdziwą maszynkę do mielenia kilometrów.
Rivian postanowił zmodernizować także dostępne akumulatory. Dzięki kilku poprawkom amerykanie zdołali odchudzić baterie, co z pewnością przełożyło się również na osiągi. Oprócz tego podstawowy pakiet akumulatorów o pojemności 105 kWh wykorzystuje zmienioną technologię ogniw. Z kolei dzięki zmienionej konstrukcji pompy ciepła topowa bateria o pojemności 180 kWh pozwala przejechać do 676 km na jednym ładowaniu. Amerykanie poprawili również zawieszenie modelu R1S, które było zbyt twarde. Model otrzymał nowe sprężyny, amortyzatory i ponowną kalibrację hydraulicznego systemu kontroli przechyłów. Oprócz tego oba modele otrzymały w standardzie ulepszone oprogramowanie i sprzęt wspomagający kierowcę, w tym 11 kamer i pięć radarów.
No cóż, pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że Rivian R1S oraz R1T trafią w przyszłości do Europy.

Damian Kaletka
fot. Rivian







