RENNtech E60 4Matic – ‘Okular’ jakich mało

Nie każdy Mercedes W210 musi być zgniłym (dosłownie) jajem wśród gwiazd. Amerykański RENNTech potrafił uzdatnić ten model do niezwykłych rzeczy.

Za całą firmą RENNTech stoi człowiek z ogromnym doświadczeniem w budowaniu szybkich Mercedesów. Hartmut Feyhl najpierw przez 12 lat pracował w AMG, jeszcze zanim ten tuner został wchłonięty w struktury Daimlera. Potem pan Feyhl odszedł, by w 1989 r. założyć własny warsztat tuningowy w Lake Park na Florydzie. Wśród jego najbardziej charakterystycznych projektów jest m.in. Mercedes 6.0 AMG Hammer, jedna z najszybszych limuzyn pierwszej połowy lat 90.

Właściwie w całym przekroju działalności RENNTech dominują wszelkie sportowe odmiany Mercedesów oraz limuzyny tej marki. Pan Hartmut rzadko zajmował się czymkolwiek innym, przynajmniej póki nie trafił się odpowiedni klient. Był jeden taki, który zażyczył sobie zbudowania szybkiego, rodzinnego kombi na bazie W210 E320. Mówimy o roku 2001, gdy była już wersja po liftingu. Nowy wóz otrzymał nazwę E60 4Matic i wygląda tak:

3398882288 056789a5ef o

Silnik M113 dostał porządny zastrzyk mocy

W zupełnie nowej E-klasie wartej wtedy ponad 50 tysięcy dolarów RENNTech od razu wywalał oryginalny silnik i wkładał V8 od S500 W220. Jednostka o oznaczeniu M113 dostawała najpierw porządny przegląd techniczny. Były robione na zamówienie, kute wałki, rozwiercone tuleje cylindrów i zwiększony skok tłoka. Aluminiowy blok silnika często nie wytrzymywał mocy powyżej 400 koni, dlatego jedną z przeróbek było dodanie wsporników wzmacniających w okolicy tulei cylindrów. Te wszystkie przeróbki sprawiały, że zamiast 4966 ccm motor miał aż 5969 ccm. Był też dużo lepiej przygotowany pod kątem wytrzymałości.

3398872390 1484b784ff o

To hardware, a soft? Tuner bazował na trochę już nieaktualnym sterowniku silnika Bosch Motronic, ale wgrywał autorskie mapy. Nic dziwnego, skoro właściwie silnik był zupełnie inny począwszy od filtra powietrza K&N schowanego w karbonowym pudle aż do końcówek dedykowanego wydechu. Moc? 408 KM i 630 Nm przekazywane akurat w tej wersji na 4 koła.

RENNTech podchodzi do sprawy kompleksowo

4Matic zapewniał na tyle dobrą trakcję, że osiągami E60 dorównywał BMW M5. Mowa o 4,7 s do 100 km/h i dopiero w przy dużo wyższych prędkościach E60 zostaje w tyle. Mowa o kombi! Podobno jazda pozostawała mimo wszystko bardzo gładka i komfortowa, choć inne są koła i opony. Przede wszystkim dużo szersze z tylnymi kapciami w rozmiarze 285/35 R18. To wymusiło poszerzenie błotników, a dla lepszego prowadzenia są tutaj niższe amortyzatory i sprężyny Koni. Heble na przodzie mają 4 tłoczki i są dużo większe niż seryjne, podobnie z tyłu.

3398070137 b4b2ffbf48 o

Strasznie podoba mi się to, że RENNTech nie zrobił bardzo wyraźnych zmian w nadwoziu auta. Obniżenie, felgi – to często spotyka się w ramach prywatnych przeróbek. Dopiero uważny obserwator dostrzeże wentylowane ogromne tarcze hamulcowe oraz delikatne poszerzenia. Poza tym samochód pozostaje cichociemny. Sleeper idealny?

Nie było tanio

Za taką przebudowę należało słono zapłacić. Nowe E320 w kombi kosztowało jak już wspomniałem ponad 50 tys. dolarów. Rachunek u tunera mógł przekroczyć 100 tys. zatem po tuningu samochód kosztował właściciela łącznie 3 razy tyle ile seria. Czy warto? W przypadku kombi brakowało wtedy wersji E55 AMG na rynku, więc poniekąd rozumiem, że ktoś mógł zapłacić taką kasę, bo dostawał unikat na skalę światową. Mimo to częściej można spotkać W210 sedan po tuningu u RENNTech’a. Tych było więcej, ale zwykle mają napęd na tył. Poza tym przeróbki u takich tunerów są różne – jedni wybiorą więcej opcji, inni mniej. Wartość każdego egzemplarza należy ocenić według indywidualnych cech.

3398878814 cc78c910ef o

Dziś RENNTech nadal tuninguje Mercedesy, ale rzadko są to tak grube projekty jak E60 4Matic. Bardziej zajmują się pracą nad pojedynczymi akcesoriami tuningowymi do poszczególnych modeli. Gałka zmiany biegów do A-klasy? Jest. Kierownica sportowa do CLS-a? Proszę bardzo. Wydech do G63? Oto paczka dla pana. I tak to się kręci już od ponad 30 lat.

Bartłomiej Puchała
fot. Car and Driver

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.