Renault nie zwalnia tempa w elektryfikacji swojej gamy dostawczaków i właśnie prezentuje pierwszego przedstawiciela zupełnie nowej generacji: Trafica Van E-Tech electric. To model, który ma połączyć legendarną funkcjonalność Trafica z nowoczesną technologią, świetnym zasięgiem i rozwiązaniami, jakich w tym segmencie jeszcze nie było.
Trafic to model, który od 1980 roku przewinął się przez ponad 2,5 miliona egzemplarzy. Przez cztery dekady wyrobił sobie opinię jednego z najważniejszych graczy w swojej klasie. Teraz wchodzi w nową erę jako w pełni elektryczny pojazd zbudowany od podstaw na nowej platformie.
Optymalna przestrzeń, kompaktowe nadwozie, zwrotność jak w Clio
Renault postawiło na zupełnie nową architekturę typu skateboard, dzięki której udało się skrócić przedni zwis do absolutnego minimum i przenieść silnik na tył. Efekt to kompaktowe wymiary, ogromna przestrzeń użytkowa i promień zawracania identyczny jak w Renault Clio – tylko 10,3 metra. To ogromny plus dla firm dostawczych pracujących w gęstej zabudowie miejskiej.
Model L1 oferuje 5,1 m³ przestrzeni ładunkowej przy długości 4,87 m. Wersja L2 zapewnia już 5,8 m³ dzięki dłuższemu o 40 cm rozstawowi osi, przy długości całkowitej 5,27 m. Wysokość ograniczono do 1,90 m, co umożliwia wjazd do większości parkingów podziemnych. Dostęp ułatwiają szerokie drzwi boczne i tylne, które mieszczą europalety.

Design rodem z futurystycznych dostawczaków
Trafic E-Tech electric wyróżnia się nowoczesną, jednobryłową sylwetką, dużym rozstawem osi i ekstremalnie krótkim przednim zwisem. Przód robi wrażenie dzięki podświetlonemu logo Renault połączonemu z paskami świetlnymi. Dyskretne reflektory schowano pod szerokim panelem, który optycznie poszerza auto. Ciekawym elementem jest także przednia szyba przypominająca przyłbicę. Tworzą ją jedynie szyba czołowa i dwie boczne.
Wiele elementów wykonano z czarnego, groszkowanego tworzywa, aby podkreślić solidność konstrukcji. Ten zabieg doskonale współgra z lakierowanymi częściami nadwozia, tworząc efekt „unoszącego się” frontu. Oryginalne, laserowo wycinane wzory wykończenia znane z Scenica E-Tech electric pokazują, że Renault dba o spójność stylistyczną w gamie.
Z tyłu pojawiła się nowość w historii dostawczaków marki – futurystyczna, trójwymiarowa sygnatura świetlna w formie podwójnych pionowych pasków po obu stronach asymetrycznych drzwi. Logo wylądowało po prawej, a nowy krój pisma „Trafic” po lewej stronie.

Kokpit jak w osobówce i mnóstwo praktycznych schowków
Wnętrze to kolejna mała rewolucja. Projekt deski rozdzielczej oparto na dużej, „rurowej” formie, którą uzupełniają dwa ekrany: cyfrowe zegary 10 cali i 12-calowy ekran centralny skierowany w stronę kierowcy. Tapicerki Zeta w odcieniach szarości i jeansu z kontrastowymi przeszyciami podkreślają lekko designerski charakter auta.
Renault zadbało o użytkowników biznesowych, oferując ogrom schowków: od zamykanych, przez otwarte uchwyty i wnęki, po dużą półkę za deską rozdzielczą wykonaną w 50% z materiałów naturalnych. Praktyczność to słowo klucz.
Producent deklaruje, że ponad 23% materiałów w całym pojeździe, łącznie z akumulatorem, pochodzi z recyklingu. Samych tworzyw sztucznych z recyklingu jest ponad 15%, czyli grubo powyżej średniej rynkowej (ok. 9%). Tapicerki zawierają 50% przetworzonych włókien.

Dwa akumulatory i technologia 800 V – pierwszy raz u Renault
Trafic występuje z dwoma rodzajami baterii. Użytkownicy robiący duże przebiegi wybiorą akumulator NMC o zasięgu około 450 km WLTP. Klienci flotowi operujący głównie w mieście mogą postawić na tańszą baterię LFP o zasięgu ok. 350 km. Obie wspiera nowa technologia 800 V, dzięki której ładowanie od 15 do 80% trwa poniżej 20 minut. To rekord w historii dostawczych Renault.
Silnik elektryczny generuje 150 kW i 345 Nm. Auto ma holować nawet 2 tony i przewozić do 1,25 t ładunku. Trafic E-Tech electric pozwala korzystać z energii w obie strony: można ładować narzędzia i urządzenia z pokładu (V2L), a w przyszłości – zwracać energię do sieci (V2G).
Produkcja we Francji i gotowe zabudowy Renault Pro+
Model powstaje w Sandouville, razem z wersją spalinową. Tam również realizowane będą firmowe zabudowy: wywrotki, kontenery, skrzynie czy podwozia z kabiną. Renault współpracuje także z ponad 300 partnerami zabudów Pro+.
Źródło: Renault







