Mały dostawczak od Renault to jeden z najbardziej popularnych modeli w swojej klasie. O jego sukces zadbało Renault, które przygotowało różne odmiany. W ostatnim czasie miałem przyjemność testować ten model z zabudową chłodniczą, tym razem w moje ręce trafiła wersja warsztatowa. Czy jest równie udana jak model z agregatem?
Renault potrafi rozpieszczać klientów. Zabudowy przygotowywane z różnymi producentami są odpowiedzią na potrzeby rynku. Francuzi są pod tym względem najbardziej rozwiniętą marką na polskim rynku. Po testach Kangoo z agregatem oraz modelu Trafic przeznaczonego do przewozu osób niepełnosprawnych, w moje ręce wpadło kolejne Kangoo. Tym razem Renault postawiło na zabudowę warsztatową.
Inny niż wszystkie
O ile wersję z agregatem chłodniczym można było poznać wyłącznie po agregacie chłodniczym umieszczonym na dachu, tak obecnie testowane Kangoo wygląda zdecydowanie bardziej bojowo. Samochód wyposażono w unikalny bagażnik dachowy, na którym zamontowano drabinę oraz podłużną rurę służącą do przewozu specyficznych bagażów. W takie konfiguracji samochód wygląda naprawdę poważnie i absolutnie nikt nie powinien mieć wątpliwości, że mamy do czynienia z wozem technicznym.

Zdejmując z Kangoo dodatkowy bagaż otrzymalibyśmy egzemplarz, który niemal każdy już zna. To typowy furgon, który powstaje wraz z bliźniaczymi modelami – Nissanem Townstarem czy Mercedesem Citanem we Francji.
Zmiany wewnątrz – jednak jest wyjątkowy
Po zajęciu miejsca za kierownicą szybko można zapomnieć, że mamy do czynienia z Kangoo ze specjalną zabudową. W przeciwieństwie do egzemplarza z agregatem chłodniczym nie znajdziemy tu absolutnie nic, co wyróżnia ten model na tle standardowej wersji. W przypadku chłodni mieliśmy panel sterowania umieszczony w lewej, górnej części deski rozdzielczej. Tutaj jest to typowe Kangoo. Deska rozdzielcza francuskiego samochodu urzeka prostotą i to dosłownie. To prosty projekt, który przede wszystkim ma być łatwy w obsłudze. Nie brakuje pojemnych schowków czy seryjnego uchwytu do telefonu, który znamy m.in z Dacii Jogger. Tuż przy uchwycie, pod klapą zamykanego schowka umieszczonego na wierzchu deski rozdzielczej znajduje się port USB, który ułatwia ładowanie telefonu lub innego urządzenia. Szkoda tylko, że inżynierowie projektujący wnętrze zapomnieli, że zamykając schowek podczas jazdy (by nie zasłaniał widoczności przez przednią szybę) systematycznie przycinamy kabel od ładowarki. Jest to może drobiazg, ale potrafi irytować.

To za co w dalszym ciągu można chwalić Renault to fizyczne pokrętła i przyciski do sterowanie panelem klimatyzacji. Może jestem starej daty i nie gonię za nowościami we współczesnej motoryzacji, ale sam osobiście wolę takie rozwiązanie. Jest zdecydowanie bardziej intuicyjnej i mniej rozprasza uwagę kierowcy. Skoro już o kierowcy mowa – kolejna pochwała dla Renault należy się za elektroniczne lusterko wsteczne. To element samochodu, który pierwszy raz widziałem Kangoo z agregatem i zdecydowanie przydał się podczas manewrowania autem.

W takim razie w czym tkwi wyjątkowość wnętrza Kangoo w wersji warsztatowej? Aby się o tym przekonać, trzeba zajrzeć do przestrzeni ładunkowej. Już na samym początku chciałbym nadmienić, że przygotowana zabudowa będzie bardzo pomocna w utrzymaniu porządku na pace, ale jednocześnie w sposób znaczny ogranicza możliwości transportowe samochodu. Wolna przestrzeń dostępna jest tylko pomiędzy regałem, a prawą ścianą pojazdu. Pod względem wysokości przestrzeni ładunkowej też nie jest kolorowo. Wysoko umieszczona podłoga skutecznie ją ogranicza. W zamian pod nią otrzymujemy pojemne, wysuwane szuflady. Pomimo pewnych ograniczeń producent zabudowy starał się maksymalnie zaaranżować przestrzeń, głównie z myślą o osób, które wykorzystują auto w codziennej pracy. Dlatego też po otwarciu drzwi tylnych otrzymujemy wieszak na papierowy ręcznik i dwa pojemne pudełka. Jedno z nich można wykorzystać na segregację odpadów (po uprzednim użyciu ręcznika). Od strony drugich drzwi zyskujemy wysuwany organizer. Całość uzupełnia dodatkowe oświetlenie, które sprawdzi się podczas pracy po zmroku.




Kilka słów o regale
Skoro o zabudowie warsztatowej mowa, to obowiązkiem jest napisać kilka słów o regale, który zajmuje najwięcej przestrzeni. Dla wielu osób będzie to kluczowy element zabudowy, który pozwoli podjąć decyzję, czy testowane auto sprawdzi się jako wsparcie dla prowadzonej przez nich działalności. Regał przygotowała firma Modesto i wygląda on naprawdę solidnie. Wszystko zmontowane jest najwyższym poziomie. W ten sposób pełni on rolę wizytówki firmy. Wyposażony jest w liczne pojemniki, które pomagają w segregacji i utrzymaniu porządku. Na dole znajduje się spora wysuwana szuflada. Po lewej stronie regału (patrząc od frontu) znajduje się kilka przenośnych walizeczek. Po ich otwarciu zyskujemy kolejne przegrody pozwalające na przechowywanie niezbędnych narzędzi. Po wykonanej pracy można je odłożyć na miejsce. Są całkiem praktyczne i przede wszystkim poręczne. To doskonałe rozwiązanie, ponieważ są to walizki dedykowane do wspomnianej zabudowy. Dzięki temu zyskujemy kompletne wyposażenie samochodu, które w dodatku jest naprawdę estetyczne. Na samym końcu regału znajduje się półeczka, którą możemy wykorzystać jako miejsce na katalogi. Kolejny raz pozwoli to zachowanie porządku w przestrzeni ładunkowej.



Zmiany na lepsze
Kilkanaście czy nawet kilka lat temu wozy techniczne były zupełnie inne. Kojarzyły się z ubogo wyposażonymi, surowymi pojazdami, które są tylko narzędziem w rękach kierowcy. Jakakolwiek przyjemność z jazdy schodziła na dalszy plan. Miało być tanio i najlepiej solidnie. Czasy się zmieniły. Oczekiwania wzrosły. Konkurencja również nie śpi. Renault Kangoo oferuje wszystko co niezbędne. O klimatyzacji czy wspomaganiu kierownicy wspomnę tylko grzecznościowo. Testowany egzemplarz pozwoli na odpoczynek podczas trasy do pracy lub w drodze powrotnej z niej. Wyposażony w tempomat, licznych asystentów kierowcy i automatyczną skrzynię biegów Kangoo sprawia, że podróż może być przyjemnością.


O komfort dbają wygodne fotele, które przede wszystkim dają dobre podparcie zarówno kręgosłupa, jak i ud. Komfortowe zawieszenie dobrze wybiera nierówności, nie dostarczając przy tym nieprzyjemnych dźwięków. Samochód ze względu na pudełkowaty kształt i bagażnik dachowy nie lubi ostrej, dynamicznej jazdy. Niezbyt pewnie poczujemy się także podczas pokonywania zakrętów. Chociaż Renault jest przewidywalne, to podczas jazdy krętą drogą, dobrze jest zdjąć nogę z gazu. Szybka jazda to konkurencja, której nie lubi Kangoo. Nie dość, że przy wyższych prędkościach poczujemy nieprzyjemne podmuchy wiatru, to dodatkowo poziom hałasu staje się ledwie akceptowalny. Producenci zadbali o to by ostudzić wyścigowe zapędy potencjalnego kierowcy. Silnik umieszczony pod maską dysponuje mocą 115 KM. To w połączeniu z 7-stopniowym automatem oraz słabą aerodynamiką odzwierciedla możliwości pojazdu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 13,2 sekundy a prędkość maksymalna została ograniczona do 174 km/h.

Jednostka diesla zdecydowanie lepiej wypada gdy weźmiemy pod uwagę spalanie. Chociaż należę do osób, które preferują spokojny styl jazdy z możliwym przewidywaniem różnych sytuacji na drodze, to wynik na poziomie 6,4 l na 100 kilometrów podczas całego testu trzeba uznać za sukces.
Podsumowanie
Renault Kangoo z zabudową warsztatową pokazuje, że samochód wykorzystywany w pracy nie musi męczyć w podróży. Te czasy już minęły. Zabudowa którą proponuje Renault, ułatwia zachowanie porządku i pomaga w segregacji niezbędnych podczas pracy materiałów (śrubek, podkładek etc). Jeżeli zaś szukamy samochodu, który jednocześnie pomoże nam w przewożeniu sporej ilości bagażu, to nie jest to odpowiednia propozycja. Zabudowa mocno ogranicza przestrzeń ładunkową. Za kwotę 140 000 złotych otrzymujemy solidny samochód z trwałym i oszczędnym dieslem. Ma swoje wady, ma swoje zalety i nie w każdych warunkach się sprawdzi. Ale jak lubimy porządek, sporo jeździmy i nie przewozimy dużej ilości towaru, to taki kompan w pracy jest godny polecenia.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Galeria zdjęć Renault Kangoo z zabudową warsztatową:













Dane techniczne Renault Kangoo 1.5 dCi z zabudową warsztatową:
Silnik: diesel
Pojemność: 1461 cm³
Moc: 115 KM przy 3750 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 270 Nm przy 1750 obr/min
Skrzynia biegów: automatyczna, siedmiostopniowa
0-100 km/h: 13,2 s
v-max: 174 km/h
Cena: ok. 140 000 złotych








Komentarze 2