Francuska marka dopełnia ofertę swoich popularnych modeli nową jednostką napędową. Hybryda bazuje na 1,8-litrowym benzyniaku i dostarcza 160 KM mocy. Znajdziemy ją w Renault Captur oraz Symbioz, a w dalszej perspektywie być może również w Dacii.
Wizja uśmiercenia silników spalinowych powoli odsuwa się w czasie, a kolejne marki zmieniają swoje plany przestawienia produkcji wyłącznie na elektryki. Jednocześnie, aby wydłużyć życie silnikom spalinowym dostajemy kolejne hybrydy, które są przyjaźniejsze dla niedźwiedzi polarnych. Najnowszy nabytek debiutuje w Renault, a sama jednostka napędowa trafi do najpopularniejszych modeli francuskiego producenta. Na pierwszy ogień pójdzie Captur oraz Symbioz, a w przyszłości być może dostaną ją kolejne modele.
Na szczęście francuscy inżynierowie nie postawili na downsizing i sercem nowej hybrydy został 1,8-litrowy, wolnossący benzyniak. W połączeniu z dodatkowym silnikiem elektrycznym oraz generatorem HSG nowy układ napędowy dostarcza 160 KM mocy oraz 265 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do tego dostajemy rzecz jasna napęd na przednią oś, a za przeniesienie napędu odpowiada przekładnia wielotrybowa MMT. Do tego dostaliśmy niewielką baterię trakcyjną o pojemności 1,4 kWh. Warto również wspomnieć, że jest to hybryda szeregowo-równoległa, co oznacza, że możemy jeździć wyłącznie na samym prądzie, jak i przy akompaniamencie silnika spalinowego.

Lepsze przyśpieszenie i niższe spalanie
Dodatkowo nowa hybryda, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, doczeka się wtrysku bezpośredniego i będzie dysponowała większym ciśnieniem. Pozwoli to na zwiększenie wydajności przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa. Jeśli chodzi o osiągi, to Symbioz z nową hybrydą potrzebuje jedynie 8,9 sekundy, aby przyśpieszyć od zera do setki. Z kolei w Capturze wyczyn ten zajmie nam nieco dłużej, a mianowicie 9,1 sekundy. Poza tym oba modele doczekają się zmienionego oprogramowania przekładni wielotrybowej. Wszystko to sprawi, że nasze średnie zużycie paliwa będzie oscylowało na poziomie poniżej 5 litrów.
Nową hybrydę możemy nabyć już w Capturze przy wersji wyposażenia Techno. Będziemy musieli za nią zapłacić co najmniej 122.900 złotych, z kolei w topowym wariancie Esprit Alpine cennik hybrydy startuje od 133.900 złotych. Nieco więcej zapłacimy za Symbioza, gdzie hybrydę kupimy już w wersji Evolution za 130.900 złotych. Za wersję Techno i Esprit Alpine zapłacimy odpowiednio co najmniej 137.900 złotych i 146.900 złotych. Ofertę Symbioza domyka topowy wariant Iconic za 153.900 złotych.
Damian Kaletka
fot. Renault







