Francuska marka przyzwyczaiła nas do niezbyt wygórowanych cen swoich samochodów. Oczywiście znaleźć możemy kilka droższych wyjątków, jednak cena Renault 5 Turbo 3E to zupełnie inna liga. Zapłacimy za nie ponad 650.000 złotych.
Ponad 650.000 złotych za samochód ze znaczkiem Renault brzmi jak cennikowy żart z okazji 1 kwietnia, jednak to właśnie tyle przyjdzie nam zapłacić za nadchodzące Renault 5 Turbo 3E. Jest to wyjątkowo wygórowana cena względem reszty portfolio marki, w którym dominują przystępne cenowo samochody. No dobra, mamy Megane RS Trophy-R, której cennik startował od kwoty 240.000 złotych. Jednak w cenie Renault 5 Turbo 3E możemy kupić większość dostępnych na naszym rynku samochodów, w tym niektóre samochody marek z wyższych półek. Czy aby Renault nie przeholowało z tą ceną?

Renault 5 Turbo 3E startuje od ponad 650.000 złotych
Na wstępnie trzeba wspomnieć, że Turbo 3E nie ma nic wspólnego z Renault 5 poza początkiem jego nazwy. Jest to niesamowity, w pełni elektryczny dwudrzwiowy hothach z napędem na tylne koła. Z kolei bazowe Renault 5 to kolejny kompaktowy elektryk. Oczywiście cena na poziomie ponad 650.000 złotych nadal brzmi absurdalnie, zwłaszcza, że mówimy o „cenie wstępnej”. Czyli za te pieniądze dostajemy wersję podstawową bez żadnych opcji i akcesoriów. Więc myślę, że cena fajnego egzemplarza bez problemu przekroczy próg 700.000 złotych. Oczywiście duże znaczenia ma ekskluzywność tego samochodu. Francuzi wyprodukują zaledwie 1 980 indywidualnie numerowanych egzemplarzy jako ukłon w stronę Renault 5 Turbo z 1980 roku.
Co ciekawe, zakup tego samochodu nie będzie wcale taki prosty. Nie wystarczy mieć grubego portfela i chęci uszczuplenia go na francuskiego hothacha. Aby móc go zakupić należy wypełnić formularz na dedykowanej stronie internetowej, wybrać dealera i czekać na telefon, aby umówić się na wizytę w salonie. Następnie trzeba podpisać umowę rezerwacyjną. Według Renault takie rozwiązania pomaga finansować dalszy rozwój samochodu… Albo zniechęca od zmiany zdania. Proces zakupowy wystartuje w 2026 roku, zaś ostateczna konfiguracja samochodów nastąpi w pierwszej połowie 2027 roku, a w kolejnych miesiącach trafią one do swoich właścicieli.

Rekompensuje wszystko świetnymi osiągami
Trzeba przyznać, że to ciekawe zagranie ze strony Renault. Z drugiej jednak strony mówimy o ściśle limitowanym i wyczynowym samochodzie. Renault 5 Turbo 3E dostarcza aż 536 KM mocy oraz oszałamiające 4800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Takie zestawienie pozwala nam wystrzelić od zera do setki w około 3 sekundy. Co więcej, możemy nim rozpędzić się maksymalnie do 168 km/h. Klienci nie powinni również narzekać na zasięg tego samochodu. Jego akumulator o pojemności 70 kWh pozwoli nam przejechać do 400 km według norm WLTP. Ponadto elektryk może pochwalić się architekturą 800-woltową, umożliwiającą szybkie ładowanie o mocy 350 kW. Tym samym naładowanie akumulatora od 15 do 80 procent zajmie nam zaledwie 15 minut. Wszystko to zostało okraszone niewielką wagą na poziomie zaledwie 1450 kg. Tak więc czy jest to wygórowana cena? Niekoniecznie.
Damian Kaletka
fot. Renault







