Przydomek Monte Carlo gościł przy nazwie kilku modeli Skody. Tym razem wyjątkową wersję stworzyło Renault.
Samochody w limitowanych wersjach najczęściej trafią w ręce kolekcjonerów. Szukają oni wyjątkowych modeli, które nie trafiają do seryjnej produkcji a następnie inwestują licząc na zwrot. W większości przypadków są to luksusowe samochody jak Aston Martin, Ferrari czy Porsche. Limitowane wersje wypuściła też Alfa Romeo pokazując Giulie w wersjach GTA i GTAm. To wciąż jest bardzo droga propozycja.
W kwestii ceny zdecydowanie lepiej wypada Renault, które przy współudziale innych firm stworzyło wyjątkową wersje modelu 5. Niestety, szansa na zakup Renault 5 Monte Carlo Edition jest bliska zeru. Po pierwsze – powstanie zaledwie 25 sztuk tego modelu, po drugie – będzie on dostępny wyłącznie na rynku holenderskim. No cóż, kolekcjonerzy i miłośnicy motoryzacji już zacierają ręce. Szczególnie, że każde z powstałych aut będzie ponumerowane.

A co wiemy o Renault 5 Monte Carlo Edition? Samochód został przygotowany przez holenderskiego dealera Zeeuw & Zeeuw oraz specjalistów z RE-VOLVE. Sam wygląd samochodu sugeruje, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Auto wyróżnia piękny, lśniący niebieski lakier nadwozia z którym kontrastują złote felgi, które założono na niskoprofilowe opony. Całości dopełniają sportowe detale karoserii – w tym spojler i agresywniejsze zderzaki. W kabinie również zadbano o właściwy klimat. Pierwszym elementem, na który zwracamy uwagę to sportowe fotele kubełkowe z przeszyciami w kolorach trójkolorowej flagi, są też aluminiowe nakładki na pedały i specjalna plakietka z numerem egzemplarza.

Pod względem osiągów i prowadzenia w Renault 5 Monte Carlo Edition też zaszły zmiany. Sporo mówi się o zmodyfikowanym układzie zawieszenia i poprawionych osiągach dzięki zmianom w sterowaniu napędem elektrycznym. Całość ma dawać mnóstwo frajdy – jak na hothatch przystało.
Zainteresowanie modelem może być początkiem drogi Renault do stworzenia wersji produkcyjnej. Wszak francuska marka ma w swojej ofercie modele w wersji Alpine. A w przypadku R5 taka wersja aż się prosi.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Renault
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







