Francuska marka w ostatnim czasie wprowadza modele nawiązujące do historycznych pojazdów. Tak było w przypadku modelu 5, tak też jest w przypadku modelu 4. Samochód ten właśnie trafia do polskich salonów sprzedaży.
Dla osób, które niezbyt uważnie śledzą ostatnie kroki Renault dodam, że Renault 4 to tak naprawdę elektryczna odpowiednik modelu Captur w przebraniu przypominającym pierwszy, historyczny model o tym oznaczeniu. Chociaż nazwa sugeruje coś innego, Renault 4 to większy kuzyn Renault 5. Platforma, silniki i akumulatory są te same, tylko sam samochód oferuje większą przestrzeń.
Dostawy samochodu ruszą już w najbliższych tygodniach. Póki co poznaliśmy ceny nowości od Renault. I tu mamy zaskoczenie. Jak na samochód elektryczny, który nawiązuje do historii, ma on naprawdę przystępną cenę. Wariant Evolution, który wyceniono na 129.900 złotych oferuje 10,1-calowy ekran multimediów, klimatyzację, elektrykę szyb, cyfrowe wskaźniki oraz komplet systemów asystujących. Otrzymujemy tu 120 KM i zasięg na poziomie 300 km z uwagi na to, że bateria ma tu zaledwie 42 kWh pojemności. Jest to jedyny dostępny wariant ze słabszym silnikiem.
Opcja Comfort Range automatycznie wychodzi z silnikiem o większej mocy. Tutaj mamy do dyspozycji 150 KM i akumulator o pojemności 52 kWh. Według zapowiedzi producenta zwiększa to zasięg do 400 km. Cena podstawowego wariantu evolution z większą baterią to 142 900 złotych. Wersja techno, który daje kilka drobiazgów w postaci m.in. ładniejszych felg i relingów dachowych kosztuje 151 900 złotych. Ofertę na Renault 4 zamyka wersja Iconic, którą wyceniono na 160 900 złotych.

Renault 4 to samochód, który można w różny sposób personalizować. Wśród najważniejszych akcesoriów znajdują się: końcówka dźwigni zmiany biegów „e pop shifter”, organizer i dodatkowe schowki, dostępne w kilku oryginalnych wzorach (NumbR4, Br4celet i FloweR4), ale prawdziwą wisienką na torcie jest koszyk na bagietkę. Nadwozie również można przygotować według własnego upodobania. Kolejka ozdobnych elementów obejmuje dach, maskę, błotniki oraz przednie i tylne odboje na zderzakach.
Na sam koniec Renault przygotowało niespodziankę. To wersja z dachem „Plein Sud”. Pod tą nazwą skrywa się materiałowy odsuwany dach o wymiarach 92×80 cm. Oczami wyobraźni można już planować podróże stylowym Renault 4 z niczym nie przesłoniętym widokiem na niebo.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Renault
Zajrzyjcie również na nasz kanał na Youtube:







