Jeśli nie zdążyliście jeszcze ochłonąć po zapowiedzi w pełni elektrycznego, „dużego” Range Rovera, to lepiej usiądźcie. Brytyjska marka postanowiła uderzyć ponownie, bowiem oficjalnie potwierdzono nadejście drugiego bezemisyjnego modelu w gamie. Będzie nim niezwykle popularny Range Rover Sport Electric.
Brytyjczycy nie zamierzają iść na żadne kompromisy, obiecując, że elektryczna wersja będzie najbardziej dynamiczną i najszybszą odmianą tego modelu w historii. To śmiałe deklaracje, ale znając charakterystykę elektryków, zostaną w 100% pokryte.
Swoje możliwości nowy Sport zaprezentował w wyjątkowo prestiżowych okolicznościach, czyli podczas legendarnego Festiwalu Prędkości w Goodwood. To właśnie tam, w ramach zamkniętego i bardzo ekskluzywnego pokazu, prototypy elektrycznego Range Rovera Sport zmierzyły się z serią wymagających prób sprawnościowych. Pokazy te były bezpośrednim nawiązaniem do historycznych osiągnięć marki, takich jak słynny wjazd po 999 stopniach do Wrót Niebios w Chinach czy spektakularna wspinaczka po islandzkim przelewie zapory wodnej. Prezentując auto w dynamicznym ruchu na tak kultowym wydarzeniu, Brytyjczycy chcieli udowodnić, że elektryfikacja nie odbierze temu modelowi jego charakteru.

Range Rover Sport Electric będzie napędzany dwoma silnikami generującymi łączną moc 444 lub 542 KM, w zależności od wersji, oraz imponujący moment obrotowy 850 Nm. Ponieważ silniki są identyczne, można spodziewać się podziału mocy 50:50 między przednią i tylną oś. Energia czerpią z akumulatora o pojemności 118,5 kWh.
Aby kierowca mógł w pełni kontrolować te pokłady energii, inżynierowie opracowali całkowicie nowe, dedykowane nastrojenie podwozia oraz innowacyjny system dźwiękowy, który ma potęgować zmysłowe wrażenia podczas przyspieszania i sprawić, że jazda będzie niezwykle angażująca na każdym rodzaju nawierzchni. Martin Limpert, dyrektor zarządzający marki, podkreśla, że elektryczny napęd wnosi do DNA tego SUV-a zupełnie nowy wymiar wyrafinowania i natychmiastowej reakcji na gaz, co idealnie współgra z luksusowym charakterem, za który klienci na całym świecie pokochali tę linię modelową.
Co ważne, wersja czysto elektryczna nie zastąpi nagle dotychczasowych napędów, lecz idealnie dopełni i tak już bogatą ofertę. Model będzie miał więc pełen przekrój benzyniaków, diesli czy hybryd plug-in. Więcej szczegółów oraz pełne dane techniczne tego SUV-a poznamy jeszcze pod koniec tego roku, kiedy to planowana jest oficjalna premiera.
Kacper Mazur
źródło i zdjęcia: Land Rover Media







