Projekt Judi ujrzy światło dzienne w kwietniu

Pewnie zastanawiacie się, co to takiego Projekt Judi? Otóż firma należąca do Davida Browna – David Brown Automotive – kończy budowę klasycznego brytyjskiego samochodu XXI wieku. Przed Wami garść informacji na temat tego auta i… oficjalny teaser! 

David Brown, znany brytyjski przedsiębiorca, postanowił wyprodukować samochód, który przypomni historię najpiękniejszych, klasycznych brytyjskich aut XX wieku. Projekt Judi – bo tak roboczo nazywa się to auto – połączyć ma tradycję z nowoczesnością. Sądząc po klasie specjalistów, którzy je współtworzą – m.in. Alan Mobberley z Land Rovera, czy firmie Envisage Group odpowiedzialnej za model Lyonheart K, zainspirowany Jaguarem E-Type – o efekt możemy być spokojni. Spójrzcie na oficjalne zdjęcie fragmentu auta. Mnie osobiście przypomina Astona Martina DB5. A Wam?

projekt judi 2

fot. David Brown Automotive

Projekt Judi oparty został o technologię Jaguara XKR. Pod maską znajdziemy więc 5,0-litrowe V8 o mocy 510 KM oraz 625 Nm. Moc na koła przenosiła będzie 6-biegowa, manualna skrzynia biegów. Według nieoficjalnych jeszcze informacji, samochód ma osiągać pierwszą setkę po 4,8 s do, a prędkość maksymalna, elektronicznie ograniczona będzie wynosić 250 km/h. Przyznacie, że nieźle jak na auto o rodowodem nawiązujące do początku drugiej połowy XX wieku?

Oficjalna premiera ma nastąpić 17 kwietnia. Czekamy z niecierpliwością!

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI 115 KM DSG z 2020, Mercedes W124 E-24 K-Jet, 220 KM, BMW e39 525 TDS 143 KM - ostatni Mohikanin i mój codzienny towarzysz niedoli.Nie jestem entuzjastą elektryków. Zauważam mnóstwo problemów z wprowadzeniem nowej metody napędów i z przerażeniem obserwuję jak bardzo ludzie ulegają nowej fali - w tym wielu kolegów i koleżanek po fachu. Ja z kolei wolałbym podejście "zero waste" - auto powinno służyć latami kolejnym właścicielom, z czego jak najdłużej pierwszemu z nich. Powinno być tak wykonane tak, żeby jego eksploatacja była bezproblemowa i tania. To jest podejście proekologiczne. Każde inne tylko udaje, że nim jest.