Plany Volkswagena są jasne. Najpóźniej w 2030 roku zadebiutuje Golf GTI. A pod jego maską będzie pracował silnik elektryczny.
Samo wprowadzenie Golfa GTI to nie koniec. W planach niemieckiej marki jest również Golf z oznaczeniem R. Elektryczny Golf R będzie miał napęd na wszystkie koła, podczas gdy elektryczny Golf GTI zachowa napęd na przednie koła, z silnikami elektrycznymi napędzającymi wyłącznie przednią oś. Prace nad modelami podobno już trwają, ale Volkswagen nie chce zdradzić żadnych szczegółów.
Sama oferta GTI ma zostać mocno rozszerzona w najbliższym czasie. Pierwszym elektrycznym modelem z serii GTI będzie jednak wariant oparty na ID.2. Kolejnym będzie model ID.3 GTI, który zadebiutuje już w przyszłym roku.

Jedno jest pewne. Samochody z oznaczeniem GTI przejdą mocną zmianę. Modele stracą mocne jednostki benzynowe na rzecz silników elektrycznych. Jak można się domyślić, Volkswagen nadal wierzy, że pojazdy elektryczne to bliska przyszłość. I nie przeszkadza w tym trend z Europy – odwrotu od pojazdów tego typu. Aktualnie Volkswagen ma w ofercie aż 6 pojazdów elektrycznych z oznaczeniem ID.
Zanim pojawi się nowy Golf GTI klienci nadal mają szanse na zamówienie takiego auta w obecnej wersji z silnikiem spalinowym. Pod maską pracuje tu 2-litrowy silnik o mocy 265 KM. Ceny modelu rozpoczynają się od 167.890 złotych. Oprócz tego w ofercie w dalszym ciągu jest też wersja R. W tej wersji Golf dysponuje silnikiem o mocy aż 333 KM. Jego ceny rozpoczynają się od 219.690 złotych.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Volkswagen







