Ogromnych wymiarów z potężną jednostką benzynową i ze sporymi możliwościami do jazdy w terenie. Tak, do oferty wraca najprawdziwszy RAM.
RAM z modelem 1500 TRX wraca do kultowej w Stanach Zjednoczonych (i nie tylko) jednostki V8. Po zmianach w zarządzie Stellantis amerykanie wracają do mocarnych jednostek, w których zużycie paliwa nie ma znaczenia. V8, które dostępne będzie w modelu 1500 TRX ma 777 KM i ponad 900 Nm momentu obrotowego.
V8 o którym mowa to dobrze znana jednostka o astronomicznej jak na standardy europejskie pojemności 6,2 V8 HEMI ze sprężarką mechaniczną. Jednostka generuje aż 777 KM i dokładnie 922 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie od 0 do 96 km/h (60 mil/h) zajmuje 3,5 sekundy. Samochód wyposażony jest w napęd na 4 koła i reduktor. W wybranym trybie aż 75% momentu może być przenoszone na tylne koła.

Wrażenie robi zawieszenie samochodu. Można zmieniać ustawienia i tak mamy 33 centymetry skoku z przodu oraz 35,6 centymetra z tyłu. Prześwit z kolei wynosi 30 centymetrów. Z tyłu pracuje most.
W standardzie dostajemy 18-calowe koła w czarnym satynowym wykończeniu a wyposażenie to naprawdę top. Oprócz elektrycznie regulowanych, podgrzewanych, wentylowanych i oferujących funkcję masażu foteli otrzymujemy także m.in. system audio Harman Kardon z 19-ma głośnikami.

Przy okazji powrotu jednostki RAM przygotował również specjalną odmianę Bloodshot Night Edition. Jej cechą charakterystyczną jest czarno-czerwony lakier, grafiki na karoserii oraz elementy z włókna węglowego we wnętrzu.
Cena modelu to nieco ponad 102.000 dolarów. Samochód będzie dostępny w USA od drugiej połowy 2026 roku. RAM 1500 TRX prawdopodobnie nigdy nie trafi do oferty na rynku europejskim.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: RAM
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







