Poznaliśmy wnętrze Porsche Taycan

Trochę ascezy, trochę klasyki, ale przede wszystkim nowoczesność – tak można podsumować kokpit Porsche Taycan.

Całkowicie nowy model Porsche nie zdarza się często, dlatego każde nowe informacje rozchodzą się po sieci błyskawicznie. Teraz producent ujawnił wygląd kokpitu swojego pierwszego elektrycznego modelu.

Wygląda to imponująco pod kątem nowoczesności. Przypomina nieco wyglądem wnętrza Range Rovera czy Audi A8, bo ekrany są w nim wszędzie. Nawet pasażer dostał swój własny, dotykowy, więc Porsche powtórzyło tu motyw m.in. z niektórych nowych Ferrari. W sumie ekranów jest aż 5, ale największe wrażenie robi ten za kierownicą. Jego zakrzywione szkło ma aż 16 cali średnicy i można go konfigurować na wiele sposobów. Widok podstawowy przypomina jednak do złudzenia klasyczny układ Porsche z 5 zegarami.

2020 porsche taycan 1 1024x576 Poznaliśmy wnętrze Porsche Taycan
1963 km. 9:11 AM. Porsche puszcza oko do uważnych.

Oczywiście tym wszystkim zarządza kierowca poprzez system znany z innych modeli Porsche. Ciekawostką jest, że nawiewy powietrza w Taycanie nie mają widocznych elementów ruchomych – kierunek powietrza wybiera się na ekranie, a cały mechanizm jest ukryty głębiej w desce rozdzielczej.

Ekologia Taycana nie polega tylko na napędzie elektrycznym. Przykładowo dywaniki są wykonane z materiałów wykorzystanych wtórnie, podobnie jak opcjonalna tapicerka nazwana ‘Race-Tex’.

2020 porsche taycan 2 1024x576 Poznaliśmy wnętrze Porsche Taycan

Samochód w pełni zadebiutuje 4 września, ale wszystko wskazuje na kolejny hit od Porsche. Pod względem osiągów, nowoczesności i sprzedaży.

Bartłomiej Puchała
fot. Porsche

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.