Ostatnie tygodnie moich testów upłynęły pod znakiem Renault. Gdy dodam do tego należą do koncernu Dacie, to w zrobi się ciekawy ranking modeli.
W ostatnich tygodniach miałem przyjemność dosyć dobrze poznać samochody marki Renault. Testy zacząłem od Australa, później przyszła pora na największą nowość w gamie – Clio. Przedostatnim testowanym autem był największy model – Espace, by całość zakończyć testem Renault Symbioz. Jak dodamy do kolekcji Dacie Bigster, którą testowałem w wakacje 2025 roku, to zrobi nam się całkiem spory przegląd modeli. W międzyczasie był jeszcze 7-osobowy Jogger. Model ten jest na tyle znany, że postanowiłem go pominąć.
To krótkie zestawienie ma przybliżyć modele francuskiej marki, pokazać jej mocne i słabe strony. Podsumowaniem będzie moja subiektywna opinia, który z modeli jest najbliższy mojemu sercu.
Dacia Bigster
Najnowszy i największy model w gamie. Pod maską pracowała kolejna nowość – hybryda o pojemności 1,8 litra oraz mocy 155 KM. Do tego mamy automatyczną skrzynię biegów. Po stronie plusów jednostki napędowej jest całkiem spory zasięg jazdy w trybie bezemisyjnym. Pogada tutaj tryb Eco oraz mocna rekuperacja Bigster to auto rodzinne, które zaskakuje przestronnością, pojemnością bagażnika i rozwiązaniami. Tym wartym odnotowania jest system EasyClip. Dzięki niemu szybko możemy przenieść pokładową lampę z kabiny pasażerskiej na wewnętrzną część klapy bagażnika, przygotować uchwyt na telefon czy tablet a nawet mieć cupholder czy nawet wieszak. Poziom wykończenia nie odbiega od innych modeli tej klasy.

Plusy:
- przestronne wnętrze
- pojemny i ustawny bagażnik
- oszczędny silnik
- kompletne wyposażenie
- yourclip
- cena
Minusy:
- kamera cofania słabej rozdzielczości
- duża ilość twardego plastiku
- deska rozdzielcza identyczna jak w modelu Duster
Cena ($): 101 400 złotych (wersja podstawowa), testowany 124 900 złotych
Dla kogo: dla rodziny 2+2 oczekującej sporego i oszczędnego samochodu. Dla osób, które chcą mieć fabrycznie nowe auto z dobrym wyposażeniem a przy tym ogranicza ich budżet.
Renault Austral
Austral po liftingu zyskuje bardzo wiele. To jedno z najciekawszych wizualnie aut w swojej klasie. Model, który zaczarował mnie także kolorem. Podobnie jak Bigster, tutaj również mamy do czynienia z autem rodzinnym. Ilość miejsca jest podobna, ale bagażnik wizualnie wygląda na większy. W porównaniu do Dacii, Austral jest zdecydowanie lepiej wykonany. W Renault użyto lepszych materiałów wykończeniowych. Deska rozdzielcza jest bardziej dojrzała i elegancka, chociaż i to pozostaje kwestią gustu. Pod maską mniejszy silnik niż w Dacii. Z pojemności 1,2 litra udało się uzyskać 200 KM. Austral jest wyraźnie żwawszy. Reakcja na gaz jest szybsza, chociaż i tutaj odczuwalne było małe zawahanie. To co może najbardziej zaskakiwać, to nagła i nieoczekiwana głośna praca jednostki benzynowej. W dłuższej perspektywie idzie się jednak do tego przyzwyczaić. Różnica w spalaniu jest subtelna. Podczas gdy Dacia spala około 6 litrów na 100 km, tak Renault potrzebuje 6,4 litra na tym samym dystansie. Przejechanie 900 kilometrów na jednym zbiorniku nie jest wyzwaniem. Tym czym Austral pokonuje Bigstera to prowadzenie. Układ kierowniczy jest bardzo czuły, ale nie można powiedzieć, że o zbyt mocnym wspomaganiu. Samochód świetnie wybiera nierówności, bardzo dobrze trzyma się drogi a przy tym jest bardzo zwrotny. To zasługa drugiej osi skrętnej zwanej 4Control.

Plusy:
- świetna stylistyka
- przestronne wnętrze
- niskie spalanie przy sporej mocy
- świetne prowadzenie
- zwrotność
Minusy:
- czasami zaskakująca praca jednostki napędowej
- wyraźnie wyższa cena
Cena ($): 140 800 złotych (wersja podstawowa), testowany: 209 700 złotych
Dla kogo: dla rodziny 2+2, dla osób które chcą czerpać przyjemność z jazdy a jednocześnie mieć samochód, który wyróżnia się z tłumu. Dla oszczędnych, którzy gotowi są zapłacić wyższą kwotę, by potem liczyć się z niższymi kosztami eksploatacji (paliwo)
Renault Clio
Najnowszy model w gamie. Samochód o wyglądzie i zacięciu sportowym. Model, który zrywa z dotychczasowym zbyt nudnym wyglądem poprzednich generacji. Prowadzenie jest jeszcze lepsze niż w przypadku Australa. Pod maską pracuje superoszczędna hybryda, którą poznałem przy okazji testu modelu Bigster. Wnętrze w większości miejsc wykończone miłym w dotyku materiałem. Projekt deski rozdzielczej nie jest kopią większych i starszych modeli marki. Niestety pomimo wymiarów zewnętrznych, samochód jest raczej ciasny. Brak miejsca najbardziej doskwiera na tylnej kanapie. Czuć, że Clio to taki miejski mściciel, który daje frajdę z jazdy. Osiągi pojazdu i jego zadziorny wygląd sprawiają, że również na trasie budzi on respekt. O miejskim przeznaczeniu modelu świadczy także pojemność bagażnika. W testowanej wersji wynosi ona 309 litrów i jest nawet mniejsza niż oferuje Fiat Grande Panda.

Plusy:
- świetna, sportowa stylistyka
- bardzo niskie spalanie
- dynamiczny silnik
- prowadzenie
Minusy:
- przestronność wnętrza
- pojemność bagażnika w wersji hybrid
Cena ($): 77 800 złotych (wersja podstawowa), testowany: 124 000 złotych
Dla kogo: dla singla, dla pary lub pary z jednym dzieckiem. Samochód głównie do miasta lub sporadycznych dalszych wypadów. Dla osób ceniących design, które jednocześnie nie chcą stracić przyjemności prowadzenia.
Renault Espace
Największy w gamie Renault. Przestronne wnętrze to nie jest jedyny jego atut. Samochód przygotowany jest do przewozu nawet 7-miu osób. Ciekawostką jest fakt, że pomimo swoich gabarytów pod maską wciśnięto hybrydę o małej pojemności. W testowanym Espace pracuje silnik o pojemności 1,2 litra i mocy 200 KM. Podobnie jak w Austral silnik ma swoje bolączki. Tym co jednak zaskoczyło mnie najbardziej to spalanie, które było mniejsze niż w wyraźnie mniejszym modelu Austral. Średnie spalanie z trasy przekraczającej 1000 kilometrów wyniosło 5,4 – 5,6 l na 100 kilometrów. To kolejne auto z grupy Renault, które na jednym zbiorniku pokona 900 kilometrów. Espace rozpieszcza ilością miejsca, przestronnością i wygodą w trakcie jazdy. Oczywiście tylko wtedy gdy jedziemy w piątkę. Ostatni rząd siedzeń sprawdzi się tylko awaryjnie lub dla małych dzieci. Korzystając z niego mamy także bardzo skromny bagażnik Espace to typowy pożeracz kilometrów. Właśnie w takim środowisku czuje się najlepiej. Ale bez obaw – w mieście auto nie powoduje bólu głowy. Wysokiej rozdzielczości kamery i czujniki parkowania są bardzo pomocne podczas codziennych manewrów.

Plusy:
- przestronne wnętrze
- awaryjny trzeci rząd siedzeń
- niskie spalanie i duży zasięg
- komfortowe zawieszenie
Minusy:
- przy rozłożonych tylnych miejscach ograniczony bagażnik
- wysoka cena zakupu
Cena ($): 184 800 złotych (wersja podstawowa), testowany 246 400 złotych
Dla kogo: Dla dużej rodziny, dla osób które często przebywają w trasie i potrzebują dużego wygodnego auta o wyższym prześwicie.
Renault Symbioz
Kolejny model Renault, który może się podobać. To nieco większa alternatywa dla modelu Captur. Deska rozdzielcza modelu nie ukrywa nawet podobieństwa obu aut. Pod maską znajdowała się oczywiście hybryda. Kolejny raz to jednostka o pojemności 1,8 litra i mocy 160 KM. Przy kompaktowych wymiarach auta i rozsądnej masie odwdzięczał się bardzo niskim zużyciem paliwa. Średnio uzyskałem wynik na poziomie 4,6 litra. W trakcie testu 400 kilometrów pokonałem z kompletem pasażerów (5 osób) oraz bagażem. Trasa w 90% przebiegała przez autostrady i drogi szybkiego ruchu, gdzie bez większych oporów jechałem z maksymalną dozwoloną prędkością. Spalanie zauważalnie wzrosło, bo momentami dochodziło do poziomu 4,8 litra na 100 kilometrów, co w dalszym ciągu jest wynikiem fenomenalnym. Samochód nie zaskakuje przestronnością. Na tylnej kanapie jest ciasno a siedzisko jest odrobinę za krótkie. Po stronie plusów dodam przesuwaną kanapę, która w zależności od potrzeb pozwala zwiększyć lub zmniejszyć pojemność bagażnika kosztem miejsca na nogi. To bardzo fajne rozwiązanie. To co przeszkadzało mi w tym modelu, to niezbyt pewne zachowanie na zakrętach przy jednocześnie twardym zawieszeniu. Siła wspomagania kierownicy jest za wysoka, co dodatkowo potęguje brak pewności w prowadzeniu auta. Model ten jest jednak wyraźnie tańszy niż Austral.

Plusy:
- Ładny design zewnętrzny
- Niskie spalanie
- Pojemny bagażnik
- Przesuwana tylna kanapa
- Rozsądna cena
Minusy:
- niepewne prowadzenia na zakrętach
- ciasna tylna kanapa
- zbyt dużo podobieństw do modelu Captur
Cena ($): 115 900 złotych (wersja podstawowa), testowany: 168 700 złotych
Dla kogo: Dla dwóch osób, które chcą auto większe niż Captur. Dla osób, które sporadycznie korzystają z tylnej kanapy, ale priorytetem jest dla nich pojemny bagażnik. Dla oszczędnych, którzy patrzą na spalanie
Podsumowanie
Renault i Dacia mają bardzo bogatą ofertę modeli. Są modele o charakterze sportowym, są auta rodzinne i dobre dla dwojga. Z pośród wyżej wymienionych modeli najbliżej mojemu sercu jest Austral. Ma akceptowalne spalanie (dla niektórych osób będzie nawet niskie), przestronne wnętrze i pojemny bagażnik. Jest też znacznie lepiej wykonany niż bardziej budżetowy Bigster (który byłby moim drugim wyborem). Samochód daje przyjemność z jazdy, cieszy wyglądem a na koniec bez trudu pomieści rodzinę 2+2. To zdrowy kompromis pomiędzy wielkością auta a jego przestronnością. Austral sprawdzi się na trasie i podoła trudom miejskiej dżungli.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek







