Jeep Renegade

Powstanie Renault Clio RS dla bardziej wymagających?

Renault Clio RS to zdaniem klientów marki “owca w wilczej skórze” zbyt łagodny, a prowadzeniem nie przystający do klasy szybkich hot hatchy. Osobiście nie do końca się z taką opinią zgadzam, ale Renault postanowiło dmuchać na zimne i według nieoficjalnych jeszcze informacji planuje wypuścić na rynek ostrzejszą wersję szybkiego “malucha”!

Na razie nie wiadomo czy Renault zamierza pogrzebać przy skrzyni biegów i zastąpić ją klasycznym manualem czym zmienić ustawiania zawieszenia na twardsze. Prawdopodobnie producent pokusi się o wzmocnienie silnika o 30 KM, tak by mały diabeł dysponował mocą 230 KM i 285 Nm. Obecne Clio RS rozpędza się do setki w 6,7 sekundy. Wzmocnione miałoby zejść poniżej 6 sekund. Takie RS aż prosiłoby się o przydomek – Gordini!

Renault Clio dCi – test Artura Ostaszewskiego

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...