Zaledwie dwa miesiące temu Porsche pokazało odświeżonego Taycana, który otrzymał wiele poprawek i usprawnień. Jednak firma nie zamierza spoczywać na laurach i już bierze się do kolejnej roboty. Niemcy mają już pomysł na drugą generację Porsche Taycan.
Porsche wyznaje dość prostą filozofie projektowania samochodów. Jak tylko skończą pracę nad samochodem, to biorą się już za jego odświeżenie bądź kolejną generację. Tak też stało się z Taycanem, który po poprawkach może nam zaoferować nawet 952 KM mocy. Jednak w niedawnym wywiadzie dla australijskiego magazynu CarSales, menedżer ds. systemów ładowania i energii w modelu Taycan, Sarah Razavi zdradziła nam, że firma wzięła się już za drugą odsłonę modelu. Co więcej, wspomniała, że niemiecka marka w pełni wykorzystała platformę J1 i nowy Taycan musi otrzymać coś zupełnie nowego. Może to oznaczać, że nowa odsłona modelu otrzyma wcześniej zapowiadaną platformę SSP Sport.
„Następna generacja? Tak, oczywiście, gdy opublikujemy jeden model, już rozpoczynamy pracę nad kolejnym, więc obecnie tworzymy pomysły i pytamy, co powinniśmy poprawić w następnej generacji. Myślę, że wykonaliśmy świetną robotę, naprawdę naciskając i wyciskając wszystko z obecnej platformy. Prawdopodobnie będziemy świadkami ewolucji platformy” – powiedziała Razavi.

Porsche Taycan bez akumulatorów półprzewodnikowych
Głównym celem marki dla kolejnej generacji jest zaoferowanie jeszcze większego zasięgu. Warto tutaj wspomnieć, że po przeprowadzonym liftingu Porsche Taycan może przejechać do 677 km na jednym ładowaniu, co daje nam 35 procentowy wzrost. Jaki wynik będzie satysfakcjonujący dla Porsche? Tego nie wiemy, jednak możemy być pewni, że akumulatory półprzewodnikowe mogą nie być gotowe na debiut nowego Taycana.
Według specjalisty ds. Taycana, Mayka Wienköttera firma może nie wyrobić się z nimi na czas. „Oczywiście pracujemy nad tym, ale podawanie ram czasowych, kiedy będzie to gotowe? Jest o wiele za wcześnie, za wcześnie by to potwierdzić. Nie będzie gotowy za rok czy dwa. Nadchodzi, ale zajmie to trochę czasu”.
Teoretycznie Porsche mogłoby wrzucić na pokład Taycana większą baterię, jednak wiązałoby się to z dodatkową masą, której i tak nie brakuje elektrykowi. Razavi wspomniała, że nżynierowie muszą „znaleźć słodki punkt”, aby nie przeciążać Taycana, ale także uniknąć niepokoju o zasięg. Czas pokaże, co z tego wyjdzie.

Damian Kaletka
Fot. Porsche







