Po wakacjach mniej kontroli radarowych?

Czy wraz z początkiem roku szkolnego wzrasta liczba patroli na drogach?  Wyniki badań sugerują, że tak i to całkiem zauważalnie. Co ciekawe, nie w każdym mieście „suszą” też jednakowo intensywnie.

Sezon wakacyjny w zasadzie dobiegł już końca, a jego miejsce zajęła szkolna, pracownicza, a niebawem też studencka rzeczywistość. Czy po zakończeniu okresu urlopowego spadła liczba kontroli na drogach? – Według naszych badań, liczba patroli w czasie wakacji była większa od liczby kontroli odnotowywanych po wakacjach, czyli w połowie września. O ile w szczycie sezonu w Polsce tygodniowo odnotowywano ponad 28 tys. kontroli, to na początku roku szkolnego liczba ta spadła do niecałych 8 tys. – mówi Agata Gajewy z serwisu Korkowo.pl – Wyniki dla poszczególnych miast są podobne, po wakacjach odnotowano znacznie mniej kontroli – dodaje Gajewy.

 

Na początku września najintensywniej „suszyli” w Warszawie (945), potem w Krakowie (244), Poznaniu (228) oraz Gdańsku (145). Jak widać Początek roku szkolnego okazał się dla kierowców dosyć łaskawy jednak muszą oni pamiętać o tym, że w każdej chwili liczba patroli może ulec zwiększeniu. Rozsądna jazda to najlepszy sposób aby spotkanie z patrole policji nie skończyło się mandatem i punktami karnymi do kolekcji.

Tak suszyli kierowców

 

tabela suszenia Po wakacjach mniej kontroli radarowych?

 

Dane o sytuacji drogowej zostały opracowane przez serwis Korkowo.pl, który prezentuje aktualne informacje o korkach na polskich drogach. Analizie poddano dane GPS z urządzeń Yanosik oraz FlotisMobile umieszczonych w pojazdach poruszających się po wybranych miastach między 4-17 sierpnia a 8-21 września.

 

Źródło: korkowo.pl

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: