[Paryż 2014] Nissan Pulsar Nismo – as “Zielonego Piekła”?

Po nudnej Almerze i pokracznej Tiidii, Nissan wprowadził na rynek Pulsara. Niby żadna rewelacja – stonowany wygląd, niezbyt porywające właściwości jezdne, przeciętne silniki. Japończycy sprawią jednak niespodziankę. Nadchodzi Pulsar Nismo! 

Trzeba przyznać, że pojedynek Renault Megane RS z Seatem Leonem Cuprą na Nurburgringu przysłuży się motoryzacji. Producenci jak jeden mąż rzucili się bowiem do prac projektowych nad hot-hatchami. Honda Civic Type-R, Peugeot 308 GTI, a teraz to – Nissan Pulsar Nismo.

Z dostępnych informacji wynika, że nowy kompakt Nissana w diabelnej wersji otrzyma doładowany silnik o pojemności 1,8-litra, który wykręci aż 266 KM. Poza tym samochód otrzyma odpowiednio zmodyfikowane zawieszenie, układ hamulcowy i większe felgi.

1195

Podobno Nissan czai się na tytuł mistrza “Zielonego Piekła” wśród kompaktów. Czy Pulsar Nismo da radę Megane RS Trophy i wzmacnianej właśnie wersji Seata Leona? To okaże się już niebawem.

agier

fot. materiały producenta 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI DSG z 2020, Audi A3 1.8T 150 KM + LPG z 2002, a od niedawna spełnienie marzeń - Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM) z 1991 roku.