Pagani Zonda “La Nonna”, czyli Babcia

Superauta trzyma się pod kocem? Na szczęście nie wszystkie. Pagani Zonda z 1998 roku nie miała łatwego życia, za to na pewno przyjemne – przejechała do dzisiaj milion kilometrów!

W przyfabrycznym salonie Pagani, we włoskim San Cesario sul Panaro można obejrzeć Zondę z przebiegiem godnym budyniowego Mercedesa W124 używanego na taksówce. Pierwotnie był to model C12, jeden z dwóch prototypów zbudowanych w 1998 roku, którego moc 400 KM rozwijana przez silnik V12 o pojemności 6-litrów pozwalała na osiągnięcie 347 km/h. Kilka lat później pod jej maskę trafił jednak mocniejszy, 7-litrowy silnik o mocy 558 KM. Skróciło to czas przyspieszenia z 4 do 3,7 sekundy i zwiększyło prędkość maksymalną o całe 3 km/h.

Przez 18 lat buda Pagani przejechała milion kilometrów. Jeśli jednak myślicie, że jeździł nią zwariowany milioner to jesteście w błędzie. “La Nonna” była wykorzystywana przez inżynierów Pagani do celów badawczych – testowali na niej nowe rozwiązania technologiczne, a te wymagały naprawdę dużych przebiegów. Ile przez te wszystkie lata wiekowa już Babcia przetrawiła wysokooktanowej benzyny nawet strach pytać…

agier

fot. prototypezero.net

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI DSG z 2020, Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM), BMW e39 525 TDS oraz robi się: Citroen Xantia 1.6 88 KM z 1997 roku, na która nie mam jeszcze pomysłu.