Jeden z filarów sprzedaży koreańskiego producenta doczekał się nowej wersji.
Jak wynika z danych przekazanych przez producenta, nowa generacja Hyundai Tucson ma mieć tak wiele atutów, które pozwolą Koreańczykom jeszcze zwiększyć sprzedaż.
Już teraz wiemy, że Tucson trafi do salonów w sprzedaży w najbliższych miesiącach a kluczem do sukcesu mają być jeszcze większa przestrzeń, lepsze wyposażenie, innowacyjne technologie oraz dynamiczne a zarazem oszczędne silniki. Brzmi jak slogan z dobrej reklamy? Patrząc na to, co przedstawił Hyundai, można dojść do wniosku, że namiesza on na rynku.
Sam desing samochodu zmienił się zauważalnie. Ostre linie, mocne krawędzie i kanciaste nadwozie od razu przywołują większy model – Santa Fe. Pomimo tego, że wygląd nie każdemu przypadnie do gustu, to trzeba przyznać, że mówimy tu o świeżym wyglądzie, który będzie przyciągał uwagę. Tuscon 2027 odrobinę urósł. Samochód ma 4,56 metra długości i 1,9 metra szerokości, a jego rozstaw osi wynosi 2,72 metra (obecna generacja mogła pochwalić się wymiarami – długość: 4,52 metra długości oraz 1,86 m szerokości). Do dyspozycji mamy także większy bagażnik – w wybranych wersjach liczy nawet 695 litrów (dotychczas największa pojemność to 620 litrów).

Wnętrze jest również całkowicie nowe. Centrum zarządzania stanowi system multimedialny PLEOS. W Tucsonie ekran na konsoli centralnej ma od 12,9 cala w tańszych wersjach do 17 cali we flagowych. Za kierownicą kryje się zaś 9,9-calowy ekran.
Gama jednostek napędowych również uległa zmianie. Cztery dostępne silniki oparte są na znanej jednostce z serii T-GDI. Silnik ma pojemność 1,6 litra i występuje w wariantach – benzynowym, miękkiej hybrydy, pełnej hybrydy oraz hybrydy plug-in. Klasyczna hybryda oferuje moc 245 KM, a hybryda plug-in aż 292 KM. W obu przypadkach możemy wybierać pomiędzy napędem na przód oraz napędem na cztery koła.

W przypadku modelu Tucson 2027 Hyundai postawił na bardzo ciekawe rozwiązanie. W klasycznej hybrydzie możemy skorzystać z systemu HEV Stay Mode. Pozwala on korzystać z klimatyzacji, systemu audio i zasilania urządzeń przy wyłączonym silniku spalinowym. Cała energia trafia prosto z akumulatora trakcyjnego. Kolejną ciekawostką jest system Memory Reverse Assist. Ten z kolei zapamiętuje trasę przejechaną z prędkością do 30 km/h i może sterować samochodem podczas cofania tą samą drogą.
Cena nowej generacji Hyundai Tuscon nie jest jeszcze znana. Poznamy ją bliżej terminu wprowadzenia samochodu do salonów sprzedaży.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Hyundai
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







