Opel chce wprowadzić budżetową markę?

Po sukcesach Dacii nie tylko w Europie Wschodniej, ale też w tej znacznie bogatszej – Zachodniej, Opel coraz bardziej poważnie myśli o wypuszczeniu na rynek budżetowej marki. 

Koncern GM, widząc jak wielkim zainteresowaniem cieszą się modele Dacii: Logan, Lodgy, Sandero i Duster nie tylko na rynkach docelowych – wschodnich, ale przede wszystkim tam, gdzie klientów stać na dużo droższe samochody, postanowił zawalczyć o rynek, także w nieco mniej prestiżowym segmencie.

199 Opel chce wprowadzić budżetową markę?

Ta decyzja nie dziwi, szczególnie, że w 2015 roku z Europy wyjedzie Chevrolet – dawniej Daewoo. Pytanie więc po co, mając już budżetową markę – no dobrze nieco wyższej pozycjonowaną, niż Dacia, ale jednak – myśleć o wprowadzeniu tańszych rozwiązań? Tym bardziej, że ma się je pod nosem. Nie wszystko tu jest dla mnie wystarczająco zrozumiałe… A dla Was?

Adam Gieras

fot. Opel (na zdjęciu Opel Adam)

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...