Chińczycy już na dobre zadomowili się na europejskim rynku i nie zamierzają go opuścić. Zamiast tego liczne marki z Kraju Środka dołączają do motoryzacyjnego wyścigu zbrojeń na Starym Kontynencie, natomiast już obecne prezentują kolejne modele. Jednym z nich jest Omoda 7, która może być poważnym konkurentem dla Toyoty RAV4.
Omoda 7 z pewnością nie zachwyci nas swoim wyglądem i już na pierwszy rzut oka poznamy jej pochodzenie. Samochód co prawda wygląda oryginalnie, ale mi osobiście nie przypadł do gustu. Wygląda nieco jak przemieszanie Lexusa, Hondy oraz Toyoty z dodatkiem chińskiego stylu. Jednak poza walorami estetycznymi może to być poważny konkurent dla Toyoty RAV4. Nowy chińczyk mierzy 4621 mm długości, 1872 mm szerokości oraz 1673 mm wysokości. Oprócz tego może pochwalić się rozstawem osi wynoszącym 2700 mm.
Nowy model wjedzie na rynek jako hybryda typu plug-in bazująca na 1,5-littowym benzyniaku. Na jego pokład trafi również bliżej nieokreślona bateria, która, według Omody, pozwoli nam przejechać do 1200 km przy pełnym baku oraz w pełni naładowanym akumulatorze. Oczywiście wynik ten został podany dla chińskich norm, więc powinniśmy potraktować go z mocnym przymrużeniem oka. Jeżeli jednak zdecydujemy się na jazdę wyłącznie na prądzie, to zdołamy przejechać do 95 km. Tym samym będzie to w miarę przyzwoity wynik.
Chcesz oszczędzić na paliwie? Sprawdź!
Jak przystało na markę z Chin Omoda 7 będzie konkurowała głównie przystępną ceną, na którą może połasić się wielu klientów. Na ten moment nie wiemy, ile przyjdzie nam za nią zapłacić, jednak topowa Omoda 5 została wyceniona na 125-135 tysięcy złotych. Oczywiście „siódemka” będzie droższa, jednak nadal przystępniejsza od europejskiej konkurencji.

Nie wiemy również, kiedy Omoda zamierza wjechać do Polski. Firma wielokrotnie zapewniała, że nastąpi to „już niebawem”, ale nadal nie otrzymaliśmy konkretów. Wiemy jedynie, że Chińczycy pracują obecnie nad stworzeniem sieci dilerskiej w naszym kraju.
Damian Kaletka
Fot. Omoda








Komentarze 1