W świat poszła pogłoska wedle której następny Lexus IS będzie występował w ognistej wersji F. W przygotowaniu są też dwa inne modele.
Według informacji jednego z japońskich portali Lexus pracuje w pocie czoła nad Lexusem IS kolejnej generacji, który wejdzie na rynek w końcówce 2020 roku jako rok modelowy 2021. Nowy IS bazuje na architekturze Toyota New Generation Architecture i będzie odrobinę większy rozmiarami niż obecna generacja tego modelu. Tak jak teraz dostępna będzie hybryda o mocy 223 KM, a także zupełnie nowy silnik 2.4 R4 z turbo o mocy przekraczającej 320 KM.

Obecnie produkowany IS zdążył się już nieco zestarzeć, a już od początku nie wytrzymywał silnej konkurencji z Niemiec. Być może dlatego, że brakowało mu motoryzacyjnych cojones, czyli mocnych silników i wyrazistego charakteru.
Nowy model ma być inny i podobno w przygotowaniu ma być także sportowy IS F, który wejdzie w 2022 r. Pod maskę miałby trafić silnik V6 biturbo, obecnie montowany do modelu LS 500. W mniejszym i lżejszym nadwoziu pewnie dałoby radę stworzyć z tego tylnonapędowego, szalonego sedana. W swych założeniach byłby to więc pojazd bardzo podobny do Alfy Romeo Giulii Q.
To nie koniec dobrych wieści z obozu Lexusa
Marka Lexus szykuje się właśnie do światowej prezentacji dwóch swoich sportowych samochodów. Pierwszy z nich – RC F Track Edition – zadebiutuje już za kilka dni podczas salonu w Detroit. Auto ma mieć poprawioną aerodynamikę, ostrzejszy charakter i wolnossące V8 o mocy 477 KM znane z LC500. Jak na razie opublikowano teaser w postaci zdjęcia detalu tylnego skrzydła.

Samo LC500 także wkrótce doczeka się lżejszej i agresywniejszej odmiany. Jego zamaskowane egzemplarze przyłapali fotoreporterzy w Niemczech razem z nową Toyotą Suprą. Maskowanie nie zdołało ukryć większych wlotów powietrza z przodu oraz szerszego rozstawu kół. Plotki mówią o podwójnie doładowanej 4-litrowej V-ósemce o mocy 630 KM.

Bartłomiej Puchała
fot. Lexus






