Zastanawiasz się, czy da się dziś kupić nowego SUV-a za mniej niż 100 tys. zł? I to z fabryczną instalacją LPG? Mitsubishi ASX udowadnia, że to możliwe.
Obecna generacja Mitsubishi ASX to tak naprawdę techniczny brat bliźniak Renault Captura, który bazuje na tej samej platformie CMF-B, ale w nowej, poliftingowej wersji zyskał nieco ostrzejszy front, delikatnie przemodelowane wnętrze oraz zaktualizowane systemy bezpieczeństwa. W gamie silnikowej znajdziemy zarówno klasyczne benzyny, jak i układy hybrydowe. Wersja z ogłoszenia to bazowy silnik 1.0 MPI-T o mocy 90 KM, który wyróżnia się prostą konstrukcją i fabryczną instalacją LPG.
Co dostajesz za 99 990 zł?
Auto z ogłoszenia ma zaledwie 3 km przebiegu, więc to w zasadzie nowy egzemplarz – prosto z salonu. Napędzany jest trzycylindrowym silnikiem 1.0 Turbo połączonym z manualną, 6-biegową skrzynią. Instalacja LPG została zamontowana fabrycznie, co daje pewność jakości, homologacji i bezpieczeństwa.

Na pokładzie znajdziemy m.in. :kamerę cofania i czujniki parkowania, system multimedialny z Android Auto i Apple CarPlay, aktywnego asystenta pasa ruchu, system ostrzegania przed kolizją (FCM), adaptacyjny tempomat, LED-owe światła do jazdy dziennej. Do tego granatowy lakier i sporo chromu.
Czy warto?
Jak na auto za mniej niż 100 tys. zł, wyposażenie robi wrażenie. Do tego dochodzi fakt, że ASX to praktyczny miejski SUV z wygodną pozycją za kierownicą, około 400-litrowym bagażnikiem i sprawdzonym zapleczem serwisowym Mitsubishi/Renault. Co prawda 90 KM nie urwie asfaltu, ale w połączeniu z LPG zapewnia naprawdę niskie koszty jazdy – szczególnie dla kierowców robiących dużo kilometrów w mieście i poza nim.

Sprawdzi się dla niewielkich rodzin, jako drugie auto lub dla starszego klienta, który ceni bezpieczeństwo, niezawodność i wygodę wsiadania.
Konrad Stopa
fot. Ogłoszenie







