Nowy Ssangyong Korando wygląda… fenomenalnie!

Koreański producent nie raz szokował wyglądem swoich samochodów. Tym razem należą się zupełnie szczere gratulacje, gdyż nowe Korando wygląda bardzo dobrze.

Do tej pory głównie wygląd i nieznajomość marki odpychała klientów od Ssangyonga. Nowe Korando może to zmienić, bo wreszcie wygląda na tyle atrakcyjnie, by powalczyć o nowych nabywców na Starym Kontynencie. Warunki są dwa – zachowanie rozsądnych cenników i eliminacja rażących braków w wyposażeniu.

Po niezwykle ciepło przyjętym modelu Rexton, koreańska marka idzie za ciosem. Jej najważniejszy model, średniej wielkości SUV Korando, nawiązuje stylistycznie właśnie do Rextona oraz mniejszego Tivoli. Korando pewnie nie uniknie porównań z bardziej popularnymi modelami, ale trzeba przyznać, że umiejętnie połączono w nim płynne linie z ostrymi kantami.  Wrażenie robią tylne lampy wykonane w technologii LED.

ssangyong korando 3 1024x515

Na wyposażeniu Korando nie powinno brakować nowinek technicznych. Są modne ostatnio wirtualne zegary z ekranem 9″ oraz duży, dotykowy ekran centralny 10,25″ będący pokładowym centrum dowodzenia. Nawiew pociągnięto górą po całej szerokości kokpitu – to najciekawszy stylistycznie element wnętrza. Poza tym schludnie i nowocześnie, ale nie oczekujemy wyjątkowo dobrych materiałów. W końcu to auto tańsze od porównywalnej konkurencji. Bagażnik ma aż 551 litrów i w opcji może być wyposażony w elektrycznie podnoszoną klapę.

ssangyong korando 4

W Korei Ssangyong Korando będzie wyposażony w pakiet systemów bezpieczeństwa. W jego skład wchodzi asystent awaryjnego hamowania, asystent pasa ruchu, monitorowanie zmęczenia kierowcy oraz automatyczne hamowanie przed przeszkodą. Żeby skutecznie rywalizować z konkurencją w Europie auto musi być podobnie wyposażone.

Nie wiadomo jeszcze nic konkretnego na temat silników. Na pewno będzie 1.6 diesel o mocy 116 KM znany z Tivoli, ale więcej szczegółów poznamy w marcu podczas salonu w Genewie. Wtedy zaplanowano debiut nowego Ssangyonga.

Bartłomiej Puchała
fot. Ssangyong

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.