Site icon Moto Pod Prąd

„Nowy” samochód używany — czy to wciąż zakup wysokiego ryzyka?

DSC 9953

DSC 9953

Drogie, wyeksploatowane samochody, korygowane liczniki. Ukryta, wypadkowa przeszłość. Wiele razy słyszy się hasła, że „Polskę zalewa złom z Zachodu”, albo nazywa się nasz kraj „Motoryzacyjnym skansenem Europy”. Czy te wszystkie zarzuty, faktycznie mają odzwierciedlenie na naszym rynku aut z drugiej ręki i jak to ma się do innych europejskich państw? 

Decydując się na zakup „nowego” samochodu używanego, kupujący często nieświadomie podejmują się ryzyka związanego z nieprzewidzianymi wydatkami, które najczęściej wychodzą na jaw kilka dni po nabyciu czterech kółek. Często jest tak, gdyż sprzedający celowo (bądź nie, nie zawsze jest to regułą) zataja prawdziwy powód sprzedania pojazdu, bądź też nie informuje o usterkach, czy defektach, z którymi boryka się auto. Czy to największe ryzyko, z jakim wiążą się tak poważne zakupy?

W połowie czerwca, firma carVertical, zajmująca się gromadzeniem baz danych o samochodach, zorganizowała konferencję, której tematem było zestawienie polskiego rynku samochodów używanych na tle innych państw naszego kontynentu oraz USA (w sumie 23 rynki). W wykreowaniu tzw. „indeksu przejrzystości”, wzięto pod uwagę sześć zmiennych, analizowanych w okresie maj 2021 — maj 2022. „Według tej metody najpewniejsze oferty kupna używanego samochodu można wyszukać w Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Włoszech i Francji. Największą czujnością trzeba wykazać się na Łotwie, Ukrainie, Litwie oraz w Rumunii. Aby lepiej zrozumieć wagę indeksu przejrzystości, każdą zmienną analizowaliśmy indywidualnie” — mówi Matas Buzelis, Automotive Expert w carVertical.

import

Pierwszą, podstawową informacją oceniającą rynek samochodów używanych jest udział importowanych aut, na tle całego rynku. Obecnie największy wskaźnik obserwuje się w Ukrainie i wynosi 80,23%. Drugie miejsce należy do Belgii (78,47%), zaś trzecie do Estonii (76,12%). Polska pod tym względem zajmuje 9 miejsce z wynikiem 67,19%. Wiek sprowadzanego auta również nie jest bez znaczenia i średnia dla całego badania wynosiła 9,55 roku. Najciekawsze jest to, że najstarsze samochody sprowadza się do Finlandii (12,07 l), zaś najmłodsze z nich trafiają do Słowenii (średnia wieku — 6,07 l). Polska pod tym względem znalazła się czołówce (5 miejsce) ze średnim wiekiem sprowadzanych pojazdów na poziomie 10,18 roku.

To, co dla kupującego jest jedną z najistotniejszych rzeczy przy zakupie samochodu, to jego przebieg. Niestety jest to też najtrudniejsza do zweryfikowania zmienna. Dzięki dostępowi do wielu źródeł, udało się ustalić wskaźnik oszustw związanych z przebiegiem auta. Na niechlubnym, pierwszym miejscu znalazła się Litwa (23,6%), zaś zestawienie zamyka Belgia z wynikiem 9,01%. Polska pod tym względem znalazła się w pierwszej połowie badanych krajów (10 miejsce), ze wskaźnikiem na poziomie 11,08%. Średni, „wyparowany” przebieg auta, również nie jest bez znaczenia. O najmniej, cofa się liczniki w Wielkiej Brytanii (średnio o 29 555 km), z kolei największe korekty wykonuje się w Szwecji (67 859 km). Bardzo blisko medianej (46 933 km) znalazła się Polska z wynikiem 43 746 km.

km

Jest jednak jedno kryterium, w którym Polska niechlubnie przoduje, a jest to wskaźnik zatajenia szkód będących efektem kolizji, czy wypadków. Według zgromadzonych danych, niemal 7 na 10 „bezwypadkowych” samochodów (65,7%), miało ukrytą historię szkodowości. Dla porównania, Włosi mogą pochwalić się rezultatem na poziomie 16,62%, co jest rewelacyjnym wynikiem, ponieważ średnio dla całego badania, niemal co drugi samochód bezwypadkowy takim nie jest (52,36%). Oczywiście nie każda szkoda musi dyskwalifikować samochód, jednak warto wcześniej zapoznać się ze skalą uszkodzeń oraz stopniem opłacalności naprawy auta w kraju pochodzenia oraz zakupu. Średnia wartość szkód, według zgromadzonych danych, to 16 584 złote (po kursie 4,64 zł/Eur). Polska pod tym względem uplasowana została na 10 miejscu, z wynikiem 19 943 zł i jest to niemal 3 razy niższa wartość, niż w plasującej się na pierwszym miejscu Belgii (56 910 zł). Najtańszym pod względem szkodowości krajem, są Węgry, gdzie przeciętna szkoda wyceniona jest na 12 240 zł.

szkody

Powyższe różnice pomiędzy stanem deklarowanym, a faktycznym, mają odzwierciedlenie w poziomie zaufania kupującego. „Aby go zdefiniować przeprowadziliśmy ankietę wśród użytkowników naszej platformy z 17 krajów Europy.” — dodaje Matas Buzelis, Automotive Expert w carVertical. Według tych danych, sprzedający z Wielkiej Brytanii, Finlandii, Słowenii i Niemiec cieszą się największym zaufaniem kupujących. Na drugim końcu skali, znaleźli się zbywający auta z Bułgarii, Węgier oraz Litwy.

Jak na ogólnym tle wypadają sprzedający w Polsce? Jak się okazuje, wcale nie tak trudno kupić w naszym kraju samochód od osoby godnej zaufania. Nie oznacza to jednak, że nabywca może opuścić gardę i kupować upodobane auto „w ciemno”, bez odpowiedniego przygotowania oraz sprawdzenia historii auta. Często takie podejście, stosunkowo niewielkim kosztem, pozwoli na wytargowanie pieniędzy na poczet serwisu pozakupowego, bądź też wyeliminować z naszej uwagi „felerny” egzemplarz.

Marcin Koński

kolizja
Exit mobile version