Xiaomi pochwaliło się kolejnym osiągnięciem na legendarnym Nürburgringu Nordschleife. Tym razem nie chodzi jednak o rekord prędkości, lecz o możliwości autonomicznej jazdy. Model YU7 GT pokonał pełne okrążenie toru bez kierowcy na pokładzie, ustanawiając pierwszy tego typu rekord na słynnym „Zielonym Piekle”.
Ponad 20 kilometrów bez udziału człowieka
Przez lata rekordy na Nürburgringu były domeną kierowców i inżynierów walczących o każdą sekundę. Xiaomi postanowiło podejść do tematu z zupełnie innej strony. Zamiast ścigać się o najlepszy czas, chiński producent sprawdził, czy jego technologia autonomicznej jazdy poradzi sobie na jednym z najtrudniejszych torów świata. Efekt? Xiaomi YU7 GT z pakietem Track Package przejechał pełne okrążenie Nordschleife bez kierowcy na pokładzie, ustanawiając pierwszy oficjalnie zmierzony rekord w nowej kategorii Autonomous Driving dla samochodów elektrycznych.

Rekordowy przejazd odbył się na pełnej pętli Nürburgring Nordschleife o długości 20,8 km. Samochód samodzielnie wykonywał wszystkie czynności związane z prowadzeniem pojazdu, od przyspieszania i hamowania po wybór optymalnej linii przejazdu.
Czas uzyskany przez autonomiczny system wyniósł 10:29,483. Wynik został oficjalnie zatwierdzony przez Nürburgring, który przy okazji utworzył nową kategorię przejazdów przeznaczoną dla pojazdów poruszających się bez udziału kierowcy. Nie jest to rekord prędkości w klasycznym rozumieniu. W tym przypadku najważniejsze było ukończenie całego okrążenia bez ingerencji człowieka, na torze uznawanym za jeden z najbardziej wymagających na świecie.
Ponad 1000 KM pod kontrolą komputera
Wynik 10:29,483 nie należy do najszybszych na Nürburgringu. Dla tego projektu nie miało to jednak większego znaczenia. Ten sam model z kierowcą osiągnął wcześniej czas 7:22,755. Różnica przekracza więc trzy minuty. Nagranie pokazuje, że system jechał bardzo zachowawczo. Przed zakrętami wyraźnie redukował prędkość. Samochód pozostawiał sobie duży margines bezpieczeństwa. Nie próbował wykorzystywać pełnego potencjału podwozia.
YU7 GT nie jest jednak wolnym samochodem. Elektryczny układ napędowy generuje ponad 1000 KM. Dzięki temu SUV błyskawicznie przyspiesza na wyjściach z zakrętów. Tam odrabiał część czasu straconego wcześniej. Na długiej prostej Döttinger Höhe auto osiągało około 210 km/h. Prędkość była elektronicznie ograniczona.
Xiaomi traktuje ten przejazd jako test technologiczny. Podczas okrążenia analizowano wiele parametrów pracy pojazdu. Sprawdzano stan nawierzchni i zachowanie samochodu. Oceniano także współpracę układów kierowniczego, hamulcowego i napędowego. Inżynierowie monitorowali działanie algorytmów przewidywania ruchu pojazdu. Testowano również systemy bezpieczeństwa i redundancji.
Zebrane dane mają pomóc w rozwoju platformy Xiaomi HAD. Firma pracuje nad nią od 2024 roku. Rekord nie pokazuje jeszcze przewagi komputerów nad kierowcami. Pokazuje jednak, jak szybko rozwija się autonomiczna motoryzacja. Jeszcze kilka lat temu taki przejazd był eksperymentem. Dziś stał się oficjalnym rekordem Nürburgringu.
Paweł Zaorski
Xiaomi







