Oficjalnie na świecie możemy powitać nowego Mercedesa GLA, który zadebiutował w Warszawie podczas światowej premiery modelu. Na początku dostępny będzie jako elektryk, a dopiero w późniejszym terminie w opcjach konwencjonalnych.
Samochód zupełnie zrywa z poprzednim modelem, ponieważ nie dość, że wygląda zupełnie inaczej to ma odświeżone wnętrze i gamę napędową. Fakt, to nadal najmniejszy SUV z gwiazdą na grillu, więc to się nie zmieniło. Nie znaczy to jednak, że auto urosło. Jest szersze, niższe, a rozstaw osi zwiększył się o 6 cm.
Nowe nadwozie
Spore wrażenie robi wielki grill, który już z daleka krzyczy z jaką marką mamy do czynienia. Jest też podświetlany (aż 608 punktów świetlnych), bo w końcu mamy 2026 rok! To trend, który powoli wchodzi do większości nowych modeli Mercedesa. Samochód jest większy, ale jego proporcje i sylwetka mocno się nie zmieniły.
To, co warto podkreślić to tył samochodu, w którym pojawiły się nowe reflektory. Mają gwieździstą sygnaturę świetlną i ogólny kształt różniący się od poprzednika. Muszę więc przyznać, że GLA nie jest brzydkim samochodem i jak na SUV-a wygląda nieźle. Spadł też współczynnik oporu powietrza – teraz to 0,27.

Więcej miejsca w środku
Przeprojektowane nadwozie wpłynęła na powiększenie kabiny pasażerskiej. Mercedes chwali się, że zwiększyła się ilość miejsca na nogi czy nad głową. Większy jest też bagażnik – ma teraz 410 litrów, co jest wzrostem o aż 70 litrów względem poprzednika. A pamiętajmy, że to także auta elektryczne. Te mają dodatkowo frunk z przodu o pojemności 107 litrów.
Pograsz, pogadasz, poklikasz
Deska rozdzielcza nowego GLA, to projekt znany z wcześniejszych premier. Dużo ekranów znakomitej jakości, pełne widowiskowych grafik i animacji. Zarówno zegary, jak i ekran główny czy przed pasażerem to ogromne dotykowe wyświetlacze.
Spore ekrany mogą odrywać wzrok, ale ich możliwości są przeogromne. Nie tylko kwestie ustawień auta, audio czy nawigacji (od Google), ale także gry czy aplikacje znane z komputerów lub smartfonów. Nie mówiąc już o tym, że w systemie zamieszkało AI, więc będzie z kim porozmawiać nawet jeśli jedziecie samemu.

Na początek GLA w wariantach elektrycznych
Odmiany spalinowe zadebiutują dopiero w 2027, a na razie możemy wybierać jedną z trzech opcji EV:
- GLA 200 – ma 224 KM i 335 Nm z baterią 58 kWh i zasięgiem do 447 km. Osiągi od 0 do 100 km/h w 8,1 sekundy, a v-max to 210 km/h.
- GLA 250+ – ma 272 KM i 400 Nm z baterią 85 kWh i zasięgiem do 657 km. Osiągi od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy, a v-max to 210 km/h
- GLA 350 4matic – ma 354 KM i 570 Nm z baterią 85 kWh i zasięgiem do 643 km. Osiągi od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy, a v-max to 210 km/h

Na początku 2027 roku pojawi się wersje spalinowe oparte o nowy silnik 1,5-litrowy. Będą to konstrukcje miękkiej hybrydy znane choćby z CLA.
Ile będzie kosztować nowe GLA?
Ceny w Polsce rozpoczynają się od 205 tysięcy złotych. Najdroższy wariant to minimum 244 500 złotych, a jak to w Mercedesie bywa te kwoty szybko można powiększyć przez wiele dostępnych dodatków.
Jak podoba się nowe dziecko Mercedesa?
Konrad Stopa
fot. Mercedes







