Lexus ES oficjalnie zadebiutuje w Polsce w październiku 2025 roku. Luksusowy sedan otrzyma nie tylko odświeżony wygląd, ale i nowe napędy – po raz pierwszy także elektryczne.
Ósma odsłona luksusowego sedana to coś więcej niż tylko lifting – to krok w stronę pełnej elektryfikacji, nowego podejścia do designu i komfortu oraz technologicznej ofensywy. Nowy ES powstał zgodnie z ideą „Experience Elegant & Electrified Sedan”. Producent postawił na trzy kluczowe filary: elektryfikację, inteligentne technologie oraz różnorodność oferty. Po raz pierwszy w historii modelu do gamy dołączą wersje w pełni elektryczne obok klasycznego napędu hybrydowego, a auto w salonach pojawi się już październiku tego roku.
Napędy na miarę czasów
W ofercie znajdą się trzy warianty napędowe:
- Hybryda ES 300h (201 KM) z nową generacją układu i opcją napędu na przód lub AWD E-FOUR
- Elektryczny ES 350e (224 KM) z akumulatorem 77 kWh i zasięgiem ok. 530 km
- Elektryczny ES 500e (343 KM) z napędem na cztery koła DIRECT4 i przyspieszeniem 0–100 km/h w 5,7 s
Nowe warianty wykorzystują zmodernizowaną platformę GA-K, co pozwoliło lepiej zagospodarować przestrzeń w kabinie i bagażniku oraz poprawić rozkład masy.

Widzę tu trochę Camry
Lexus ES 2025 to pierwszy sedan marki zaprojektowany zgodnie z nowym językiem stylistycznym Clean x Tech. Smukła linia nadwozia, nowy grill i charakterystyczne reflektory z motywem litery „L” nadają autu nowoczesny, ale stonowany wygląd. Tył auta z listwą świetlną i podświetlanym napisem Lexus prezentuje się elegancko i dynamicznie zarazem.
Wnętrze zostało maksymalnie uproszczone, ale przy zachowaniu wysokiej jakości materiałów i nowoczesnych detali – jak technologia Bamboo Layering, tłoczenia Synthetic Leather Embossing oraz innowacyjne przyciski „Hidden Switches”. Do tego system audio Mark Levinson, kokpit w stylu Tazuna i cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 12,3″.
Nowy system Lexus Connect z 14-calowym ekranem, wirtualnym kokpitem i aplikacją Lexus Link+ integruje funkcje nawigacji (z mapami Google), zarządzania ładowaniem, cyfrowego kluczyka i wielu funkcji multimedialnych. Wszystko po to, by jazda nowym ES-em była jeszcze bardziej intuicyjna i komfortowa.

Większe nadwozie i lepsze prowadzenie
Nowy Lexus ES urósł względem poprzednika – długość auta zwiększyła się o 165 mm, a rozstaw osi o 80 mm. Przekłada się to na przestronniejsze wnętrze i lepszą ergonomię. Zmieniona konstrukcja foteli zapewnia lepsze podparcie i mniejsze zmęczenie podczas jazdy, a zastosowanie nowych materiałów wyciszających sprawia, że kabina jest jeszcze cichsza.
W tylnej części pojawiło się po raz pierwszy w historii modelu zawieszenie wielowahaczowe, a cała konstrukcja została zoptymalizowana pod kątem komfortu, aerodynamiki i precyzji prowadzenia zgodnie z założeniami Lexus Driving Signature.
Na więcej szczegółów i polskie ceny musimy poczekać do października.
Źródło: Lexus








Komentarze 1