Skoda przedstawiając ostatnio nowe modele Kodiaq i Superb ma jasny plan. Zamierza powalczyć z Toyotą o każdego klienta. Pomóc w tym ma także właśnie przedstawiona nowa jednostka.
Zainteresowanie samochodami elektrycznymi systematycznie spada. Ten rodzaj napędu jest na razie zbyt drogi w zakupie i całkowicie nie opłacalny, gdy korzystamy wyłącznie z publicznych ładowarek. Silniki diesla z kolei wracają do łask. Jednak jeszcze jeden napęd budzi spore zainteresowanie. To napęd hybrydowy a dla osób mieszkających we własnych domach z fotowoltaiką najbardziej pożądany jest ten w odmianie plug-in.
W przypadku modelu Superb, Skoda oferowała dwie jednostki benzynowe oraz dwa silniki diesla. Teraz do oferty dołączyła hybryda, która może być ładowana z gniazdka. Jej parametry robią wrażenie. Jednostka oparta jest na silniku o pojemności 1,5 litra. Łączna moc wynosi 204 KM. Jednak w porównaniu z poprzednią generacją hybrydy Skody, obecna ma wyraźnie gorsze osiągi. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi tu 8,1 sekundy, gdy poprzedni silnik mógł się pochwalić wynikiem 7,7 sekundy. Wszystko to za sprawą baterii o znacznie większej pojemności. Nowa hybryda oparta jest na baterii o pojemności 25,7 kWh. To z kolei przekłada się na znacznie większy zasięg na napędzie w pełni elektrycznym. W ten sposób możemy pokonać dystans 133 km. Oprócz wyraźnie większej wagi a w konsekwencji gorszych osiągów, decydują się na odmianę plug-in mamy także mniejszy bagażnik – 510 litrów (w innych wersjach 690 litrów) oraz zbiornika paliwa o mniejszej pojemności – 45 litrów (zamiast 60 litrów).

Ceny Skody Superb w wersji kombi z silnikiem hybrydowym typu plug-in rozpoczynają się od kwoty 208.700 złotych dla wersji Selection. Droższa – L&K kosztuje już 238.350 złotych. Co ważne, Superb ze wspomnianym silnikiem nie występuje w wersji nadwoziowej liftback.
Chcesz oszczędzić na paliwie? Sprawdź!
Opisywana wyżej jednostka trafi też do SUV’a – Kodiaq. Silnik o mocy 204 KM pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,8 sekundy. Układ elektryczny pozwala na przejechanie 123 km na samym prądzie. W przypadku tego modelu hybryda plug-in pierwszy raz trafia pod maskę. Tu także musimy liczyć się z pewnymi ustępstwami – mamy mniejszy bagażnik, którego pojemność wynosi 745 litrów (zamiast 910 litrów) oraz mniejszy bak paliwa – 45 litrów (zamiast 55 litrów). Kodiaq z tym silnikiem występuje wyłącznie w jednej wersji wyposażeniowej czyli Selection i kosztuje 208.300 złotych.
Tekst: Paweł Oblizajek
Zdjęcia: Skoda







