Nowe Volvo XC60 – będzie hit!

4.04 mieliśmy okazję brać udział w prezentacji nowego modelu Volvo XC60. Była duża i huczna – nic dziwnego, bo to chyba najważniejszy model tej marki.

 

XC60 jest autem, który klienci po prostu pokochali. Od samego debiutu okupuje szczyty list sprzedaży i jest w tej chwili najchętniej kupowanym SUVem klasy premium w Polsce. Nawet teraz, mimo że obecna generacja nie jest nowinką na rynku, w dalszym ciągu po ten samochód ustawiają się kolejki.

Już w chwilę po tym, jak opadła płachta przykrywająca świeżutki egzemplarz nowego XC60, byłem pewien – to też będzie hit!

Nowe XC60 doskonale się prezentuje. Jednocześnie widać, że to nieodrodny członek rodziny nowych Volvo, ale nie wygląda po prostu jak zmniejszone XC90. Styliści nie poszli, na szczęście, na łatwiznę.

Pod maską znajdą się przeróżne silniki – oczywiście dwulitrowe, czterocylindrowe. Dół tabeli będzie należeć póki co do diesla o mocy 190 KM, ale później gamę uzupełni też słabsza jednostka. Na górze cennika – duża niespodzianka. XC60 będzie można zamówić z hybrydą o mocy 408 KM! Czyli tą samą, która jest topowa także w XC90. Już tam zapewnia niesamowite osiągi, a w mniejszym i lżejszym XC60… no cóż, to będzie prawdziwa rakieta.

Jak mówią w Volvo, w „sześćdziesiątce” będzie można zażyczyć sobie niemal wszystkich dodatków z „dziewięćdziesiątki”. Łącznie z adaptacyjnym zawieszeniem czy systemem audio Bowers & Wilkins.

A więc jeżeli dla kogoś XC90 jest po prostu za duże, ale nie chce rezygnować z luksusowego wyposażenia – oto recepta.

Wnętrze nie zaskakuje stylistyką i każdy, kto siedział w XC90 czy S/V90, odnajdzie się i tu. Doskonałe materiały, duży ekran dotykowy… to już znamy, ale nic w tym złego. W końcu wnętrza nowych Volvo to ekstraklasa.

Pozostaje jeszcze tylko jedno pytanie – jak to jeździ? Na testy w ruchu będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, ale… już nie możemy się doczekać!

 

 

Mikołaj Adamczuk 

 

Dyskusja

komentarzy