Japońska marka pokazała nam właśnie nowe Subaru Outback. Auto wygląda dużo bardziej kanciasto i agresywnie. Jest też amerykańsko…
Nie jest to przypadek, że nowe modele Subaru nabierają sznytu znanego z aut amerykańskich. Japończycy cenią sobie tamtejszy rynek dużo bardziej niż Europę czy Polskę, dlatego jak niedawno Forester, Outback stał się bardziej kanciasty i agresywny. Ma sporo ostrych linii, plastików i foremnych kształtów, które są teraz widocznym trendem wizualnym.
Nowe Subaru Outback wygląda zupełnie inaczej niż poprzednik, chociaż to nad dłuższe i podniesione kombi. Karoseria zmieniła się jednak niemal z każdej strony, więc to lekka rewolucja.

Co ciekawe, Subaru oprócz standardowej opcji (zielony egzemplarz) zaoferował jeszcze bardziej terenowy wariant – Wilderness. To już ta niebieska opcja z wieloma kontrastowymi elementami ozdobnymi i innym przodem.
W środku również pojawiły się zmiany. Najbardziej widoczny jest ekran multimediów, który kształtem przypomina trochę Lexusa. Wszystko zostało obite miękkimi materiałami, a zegary stały się wirtualne. Całość się wyróżnia, ale nie wiem czy projekt jest spójny.

Subaru Outback 2025 – silniki:
Pod maską nowego Outbacka może pojawić się silnik wolnossący boxer, 180-konny o pojemności 2,5 litra. Druga opcja to boxer z turbo o pojemności 2,4 litra z mocą 260 KM. Obie opcje oczywiście mają stały napęd 4×4 oraz automatyczną skrzynię CVT.
Model oczywiście nie wstydzi się, jak każde Subaru, terenu. 22-centymetrowy prześwit pozwala zajechać kawałek dalej, a proterenowa wersja jest zawieszona nawet 2 cm wyżej.
Niestety nie znamy cen, ani planów marki, czy to auto trafi na Stary Kontynent.
Konrad Stopa
fot. Subaru







