Nowe Audi S3 – dokładnie takie, jak się spodziewasz

Poznaliśmy nowe Audi S3 i to od razu jako hatchback i sedan. Zaskoczenia brak – jest sporo mocy z benzynowego silnika i napęd quattro.

Mercedes A35 AMG jest dla niektórych zbyt ostentacyjny, a BMW M135i obecnej generacji spuściło z tonu względem poprzednika. Kto jest rozczarowany tymi dwoma autami pewnie teraz zaciera ręce na nowe Audi S3. Producent z Ingolstadt ma jedną przewagę nad wspomnianymi konkurentami – oferuje swój model w dwóch wersjach nadwozia. Nie od dziś twierdzę, że Audi A3/S3 w wersji sedan wygląda o wiele lepiej niż hatchback. Ba, to jeden z najładniejszych kompaktowych sedanów na rynku!

2021 audi s3 3 1024x576 Nowe Audi S3   dokładnie takie, jak się spodziewasz

Na szczęście w nowej wersji nie zepsuli tego i mogę nadal tak pisać. A w wydaniu S3 auto jest jeszcze wzbogacone odpowiednio agresywnym pakietem stylistycznym. Większe wloty powietrza z grillami o wzorze plastra miodu oraz cztery (prawdziwe) końcówki wydechu – to na początek. Auto stoi niżej o 15 mm i ma w standardzie dedykowane felgi 18″. Za dopłatą można mieć o cal większe oraz reflektory Metrix LED w miejsce standardowych. W środku główna różnica to spłaszczona u dołu, sportowa kierownica oraz fotele o bogatszej rzeźbie boczków. W standardzie S3 ma elektroniczne zegary na ekranie 10,25 cala, ale wielu klientów pewnie sięgnie po pełnowymiarowy Virtual Cockpit o przekątnej 12,3 cala.

2021 audi s3 1 1024x576 Nowe Audi S3   dokładnie takie, jak się spodziewasz

TSI + quattro

Pod maską bez rewolucji. Nadal jest tam 2.0 TSI, ale o mocy podniesionej do 310 KM. Napęd wędruje przez skrzynię S-tronic i sprzęgło Haldexa na wszystkie koła. Przyspieszenie w 4,8 s do ‘setki’ nie odbiega znacząco od konkurentów. Prędkość maksymalna wynosi 250 km/h (elektroniczny ogranicznik).

Na razie poznaliśmy niemieckie cenniki nowego Audi S3. Za zachodnią granicą trzeba zapłacić za hatchbacka co najmniej 46 302 euro. Sedan zaczyna się od 47 179 euro. Na początku sprzedaży klienci będą mogli wybrać edycję specjalną z pełnym wyposażeniem.

Bartłomiej Puchała
fot. Audi

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.